615 obserwujących
1599 notek
9344k odsłony
  8179   0

Opowieści o pewnej tajemnej wieży

 

Smoleński omnibus, doc. S. Amielin, dumając nad tym (dla jednych nie wiedzieć czemu niezrozumiałym) faktem pewnej opieszałości siewiernieńskiej straży pożarnej w przypadku „katastrofy prezydenckiego tupolewa”, zamieścił któregoś dnia ciekawe zdjęcie (http://smolensk.ws/blog/216.html). Dokładnie było to 31 maja 2010, tj. gdy już cały medialny świat, a zwłaszcza prywislanskie żurnalisty i ekspierty, mielił intelektualnie wyniki dendrologicznych analiz „pasjonata lotnictwa” i „fotoamatora” smoleńskiego. Amielin zamieścił ni mniej ni więcej tylko zdjęcie ulokowanej na dużym nasypie Drugiej Wieży i stojącego w jej pobliżu wozu strażackiego. Tego zdjęcia jakoś nie eksponował w swoim legendarnym albumie zrobionym 13 kwietnia 2010, z którego to źródła mądrości czerpały potem najlepsze umysły radzieckie w Moskwie i w Warszawie, tworząc swoje wersje „przyczyn wypadku” (http://freeyourmind.salon24.pl/351791,krotka-historia-pewnej-koordynacji), a przecież miało ono poniekąd wyjaśniać to, jak ambasador J. Bahr zobaczył niemal znikąd wyłaniającą się straż pożarną („Oni przysiedli w skali masowej, jakby coś ciężkiego na nich spadło. Jednocześnie zobaczyłem wyskakujący od lewej strony samochód straży pożarnej. Wcześniej go nie widziałem, widocznie był schowany na zapleczu. Minął nas z dużą prędkością i gnał w poprzek lotniska. W ułamku sekundy skojarzyłem te dwa fakty i: Coś się stało! - krzyknąłem do swego kierowcy. Żaden pojazd nie będzie przecież jechał przez lotnisko, jeśli za chwilę ma na nim lądować samolot. Wskoczyliśmy do samochodu. I za nim!”) (http://wyborcza.pl/1,99218,8941828,Startujemy.html?as=3&startsz=x), za którą miał pognać inspektor Clouseau G. Kwaśniewski jak rajdowiec.

 
Amielin pisał: „То, что 10 минут после катастрофы ничего не происходило, противоречит свидетельствам очевидцев – официальных лиц (Полтавченко и Бара). А также здравому смыслу. На расстоянии прямой видимости, в 300м от ВПП падает самолет и начинается пожар. Вы верите в то, что встречающие 10 минут стояли и смотрели на это не предпринимая никаких действий? Я – нет.
(w wolnym tłumaczeniu: To, że w ciągu 10 minut po katastrofie nic się nie działo, kłóci się z tym, co mówili świadkowie, jak choćby urzędnicy (Połtawczenko i Bahr). A także (kłóci się) z tym, co podpowiada zdrowy rozsądek. Na oczach ludzi, 300 metrów od pasa upada samolot i wybucha pożar. Wierzycie, że oczekujący stali przez 10 minut, patrzyli na to i nic nie robili? Ja nie.)

Чтобы проверить это, сегодня связывался со знакомым из областной МЧС. Он мне рассказал, что там происходило. Так вот, на аэродроме во время посадки находился дежурный расчет. Находился он примерно так же, где и встречающие (ближе к началу полосы). Вот одна из фотографий аэродрома «Северный», на которой видно, как это обычно бывает
(Rozmawiałem dziś ze znajmomym z obwodowego MCzS, by to zweryfikować (nie ma jak znajomi w odpowiednich instytucjach – przyp. F.Y.M.). No więc na lotnisku w czasie lądowania dokonywano obliczeń. Takich kalkulacji dokonywali też oczekujący (znajdujący się bliżej początku pasa). Oto jedno ze zdjęć lotniska „Siewiernyj”, na którym widać, jak to zwykle bywa)
(no i tu jest właśnie to zdjęcie Drugiej Wieży).
druga wieża

 
Jakim to skosem, skoro samolot miał lądować od wschodniej strony, straż dyżurowała w okolicach początku pasa lotniska od zachodu, to już była kwestia, którą się Amielin ani jego enigmatyczny znajomy ze smoleńskiego MCzS nie przejmowali. Grunt, że dalekie położenie wozu wyjaśniało jego „spóźnienie” w dojeździe na „miejsce wypadku”, czyli błądzenie we mgle (ba, zgadzałoby się nawet to pędzenie straży spod zachodniej wieży z cytowaną wyżej relacją Bahra: zobaczyłem wyskakujący od lewej strony samochód straży pożarnej. Wcześniej go nie widziałem, widocznie był schowany na zapleczu”, ale straż w takim razie nie jechałaby od razu pasem, tylko zawinęłaby w okolice komitetu powitalnego, by poprowadzić konwój). Tymi sprawami jednak się teraz nie przejmujemy, bo interesuje nas właśnie ta mimochodem pokazana wieża, nie zaś np. remiza leżąca w odległości, wedle szacunków smoleńskiego „pasjonata lotnictwa”, 250 m od „miesta padienja”. W remizie bowiem mogli akurat telewizję oglądać i nie słyszeli „upadku tupolewa”.

 
Mam do wszystkich Państwa jedno pytanie – kompletnie „paranoiczne” (jak na paranoję smoleńską przystało): skąd wiemy, która wieża działała na Siewiernym? Odpowiedź nasuwa się natychmiast: od Rusków. Prawda? Od Rusków, powtarzam. To oni wskazali na walący się i niedbale zamaskowany barak, który miał „obsługiwać” polskie rządowe samoloty 10-go Kwietnia.
 
zdjęcie Ferenca-Chudego
 
Ktoś powie, że wiemy także od załogi jaka, która widziała, jak ktoś wylatuje z wieży i macha grabiami (tzn. rękami, żeby ktoś dosłownie nie potraktował tego komunikatu :)). No ale wiemy skądinąd również, że nie takie cyrki potrafili Ruscy na lotnisku urządzać – przecież część z nich łapała się za głowę, wołając: „kto to podchodzi cztery razy do lądowania?” Spory cyrk odbębniła też „straż” ruska, krążąc za bramą lotniska w te i we wte (http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/cyrk-strazacki.html).
 
lotnisko i wieża
 
Ktoś może powiedzieć, że przecież był kiedyś elegancki reportaż rządowej telewizji, w której pokazywano „wnętrze” wieży szympansów oraz ich „pracę” (http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/lotnisko-i-wieza.html). Kremlowskie diabli jednak wiedzą, z jakiego to miesiąca i roku były te archiwalne zdjęcia – możemy jednak ze stuprocentową pewnością przyjąć, że nie były to migawki z 10-go Kwietnia, a archiwalne lądowanie iła jakby od zachodu zachodziło (http://superwizjer.tvn.pl/36952,kontroler-lotow-ze-smolenska_-czy-kogos-sie-boi_,archiwum-detal.html). Ktoś powie, że przecież na paru zdjęciach widać, jak się wieczorem w tym baraku świeci, a więc ktoś tam jeszcze jest.
 
wieża
 
Ponadto za barakiem stoją ruskie cztery samoloty i ze dwa śmigłowce, ktoś więc ich przyloty i lądowania musiał z ziemi kontrolować. No dobrze, a od której strony te samoloty lądowały po południu 10-go – nie czasem właśnie od zachodu?

samoloty na Siewiernym wieczorem 10-go
 
Amielin pokazuje Drugą Wieżę i opisuje na swoich wizualizacjach (http://www.amielin.pl/interactive_map_siewiernyj.asp)
 
druga wieża
 
2
 
(ilustracje u góry; intrygujące wielkie paleniska w okolicy), aczkolwiek zgoła nic na temat jej pracy 10-go nie pisze. Spróbujmy więc poszukać tropów gdzie indziej; w lutym 2011 w „NDz” ukazuje się wywiad z S. Wieriewkinem (http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110202&typ=po&id=po07.txt) byłym kontrolerem z lotniska Wnukowo i tenże Wieriewkin całkiem przytomnie zwraca uwagę na następującą rzecz: „Miało miejsce oczywiste pogwałcenie zasad korespondencji radiowej. Kierownik zawsze podaje dane o poziomej i pionowej widoczności, stanie drogi startowej, prędkości i kierunku wiatru. To bardzo ważne, żeby załoga miała wszystkie te dane. Jest jeszcze jedno naruszenie zasad. Z samolotem podczas zniżania korespondencję prowadzi kierownik strefy lądowania. I tylko on. Kierownik lotów może się wmieszać w to tylko w jednej sytuacji - gdy odsuwa kierownika strefy lądowania od pracy. Wtedy również informuje o tym dowódcę samolotu, żeby wiedział, że coś takiego zaszło. A tu kto nie rozmawiał z samolotem: i kierownik lotów, i płk Krasnokutskij, i załoga polskiego samolotu, który był już na lotnisku.Cóż, skąd dowódca Jaka-40 mógł wiedzieć, jaka jest dokładna wartość widoczności? Nie miał przecież wskaźnika widoczności. Taki jest w posiadaniu dyspozytora, a przynajmniej powinien być. I to na miejscu, a nie w Twerze! Dowódca załogi powinien brać pod uwagę tylko to, co mu powiedział dyspozytor. Tylko że ten mu nic o widoczności 200 metrów nie powiedział!”.

 
O tym wielogłosie w korespondencji między „wieżą” a załogą tupolewa dowiedzieliśmy się dopiero po zaprezentowaniu zmontowanych zapisów audio z „odzyskanej” przez Rusków czarnej skrzynki, jak też z legendarnych dialogów szympansów zaprezentowanych podczas styczniowego występu „komisji Millera”, stanowiącego „odpowiedź” na raport komisji Burdenki 2. Wcześniej bowiem, tj. w suchych wydrukach „stenogramów” nie było zaznaczone, że pod hasłem „wieża” kryją się różne głosy (a nie jeden głos „kierownika strefy lądowania”), czyli że korespondencję prowadzą niemal równocześnie odmienne osoby. Wbrew jednak temu, co stwierdził Wieriewkin, osób tych nie jest dwie, ale aż cztery. Jeśli bowiem spojrzeć do „stenogramów z wieży”, to głos przecież zabierają: Krasnokucki, Plusnin, „kierownik strefy lądowania” oraz „pomocnik kierownika lotów”, nie licząc „anonima” oraz jakiegoś „Judina”, o którym nie wiadomo zupełnie, kim tam jest, nie licząc też „dyspozytora”, nie licząc kontrolerów z Jużnego („Buriełom”) i innych instytucji („Logika”, „strefa”, „międzynarodowy nr 1”, „towarzysz generał” etc.), które „kierowały” (http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/stenogramy-z-wiezy.html).

 
Oto zestaw owych 4 głosów (oczywiście wg oficjalnej wersji):

 
Krasnokucki: 10:25:11 Красн. 1-0-1, после контрольного захода у Вас топлива хватит на запасной?/ 1-0-1, po kontrolnym podejściu starczy wam paliwa do zapasowego?
Plusnin: 10:32:02 РП 500 метров заняли?/Zajęliście 500 metrów?
kierownik strefy lądowania”: 10:39:30 РЗП 8 на курсе, глиссаде./8 na kursie, ścieżce.
pomocnik kierownika lotów”: 10:39:37 ПРП Полоса свободна./Pas wolny.

 
Nie za tłoczno w jednej małej budzie, jeśli dodamy jeszcze anonima i Judina, który, jak się okaże pod koniec dialogów, ma doprawdy sokoli wzrok, przy widoczności 200m (10:42:49 Юдин После ближнего упал, левее дороги./ Za bliższą spadł, na lewo od drogi.)?

 
Wieriewkin wtrąca jeszcze: „Chcę zwrócić uwagę na skandaliczne naruszenie zasad obowiązujących w lotach międzynarodowych. Korespondencja radiowa tylko w języku angielskim! Przecież mamy w Rosji odpowiednio wyszkolonych kontrolerów. Raport nie potrafił wyjaśnić, dlaczego kierownik strefy lądowania cały czas dawał dane pilotowi, że Tu-154M cały czas zniża się według ścieżki, cały czas mówiąc: "Na kursie, ścieżce". Nawet wtedy, gdy Tu-154M był w odległości 2 kilometrów od pasa startowego! Mówią, że ktoś z załogi wtedy ustawił wysokościomierz nieprawidłowo i pojawiła się rozbieżność w odczycie wysokości o wartości 170 metrów. Ale dyspozytor powiedział, że statek powietrzny zniża się po ścieżce schodzenia! Tak więc i on miał coś nieprawidłowo ustawione albo niesprawne, albo niewłaściwie eksploatowano przyrządy. Ktoś mu coś też przestawił "w nieznanym celu"?

 
Niewykluczone, że były nieprawidłowo ustawione, niesprawne, niewłaściwie eksploatowane albo przestawione przyrządy, jak sugeruje Wieriewkin. Dorzucić do tej wyliczanki można by jeszcze „znikanie tupolewa z radarów” (10:28:27 РП Не проспать его, с курсом 40 идет, чтобы довернуть его вовремя. Где он б...дь сейчас?/Nie przegapić go, na kursie 40 idzie, żeby go zdążyć doprowadzić. Gdzie on k...a teraz jest?) i brak kontaktu wzrokowego szympansów z nadlatującym ponoć statkiem powietrznym. Ale może po prostu 10-go Kwietnia na tej samej częstotliwości pracują osobnicy z dwóch wież? Jedni udają, że sprowadzają samolot (lub też wydaje im się, że to robią), a druga wieża go gdzieś rzeczywiście kieruje i sprowadza? Innymi słowy, może mamy w zapisach (odpowiednio przykrojony do potrzeb moskiewskiej „powypadkowej” narracji) miks dwóch korespondencji z załogą?

 
Jeżeliby choć trochę wierzyć treści rozmów szympansów, to Ruscy w pierwszej wieży sprawiają wrażenie zaskoczonych tym, że mają sprowadzać tupolewa (10:21:14А К нам идет, что ли?/Czyżby do nas szedł?). Tak też sytuację przedstawiała „komisja Millera” na słynnej styczniowej prezentacji, podkreślając, iż szympansy chciały i nalegały (wydzwaniały etc.), ażeby delegację odesłano na zapasowe lotnisko. Przypomnijmy sobie choćby ten fragment słynnych dialogów:

 
10:22:45 Красн. Ну, топлива сколько у него и запасной аэродром./No, ile on ma paliwa i zapasowe lotnisko.
10:22:50 РП Так все отпихиваются, я так понимаю, и на «Логике» сидят там, б**дь, ни хрена его не хотят./ Wszyscy się wykręcają, tak myślę, i w “Logice”, siedzą tam, k...a, za cholerę go nie chcą.
10:22:54 Красн. Так, (нрзб), так ну у нас закрыло аэродром./Tak (niezr.), tak, no, u nas zakryło lotnisko.
10:22:57 РП (нрзб) алло, добрый день, с «Северного» беспокоят. Под чьим управлением сейчас идет польский борт?/ (niezr.) halo, dzień dobry, z Siewiernego niepokoją. Pod czyim kierownictwem idzie teraz polski samolot?
10:23:04 А (нрзб)./ (niezr.)
10:23:08 Южный Москва руководит./ Moskwa kieruje.
10:23:09 РП А?/Hę?
10:23:10 Южный Москва руководит./Moskwa kieruje.
10:23:11 РП Ну, им надо как-то передать, пока они работают нормально, блин, что у нас туман, видимость менее 400 метров, чего его к нам-то сейчас гнать?/ No, im trzeba jakoś przekazać, dopóki normalnie pracują, kurde, że u nas mgła, widzialność mniej niż 400 metrów, czego go do nas teraz pchać?

 
I faktycznie zaraz potem pojawia się w zapisach/stenogramach komunikat polskiej załogi. Wyglądałoby więc na to, że do 10.23 (rus. czasu) wieża szympansów nie szykuje się wcale do przyjęcia polskiego samolotu. W momencie jednak, gdy już łączność zostaje nawiązana, pojawiają się przedziwne komunikaty, które mogą świadczyć, że coś z „pierwszą wieżą” jest nie tak. Nie cytując już dalszego po przywołanym wyżej dialogu, powiem w skrócie, że szympansy pytają o zapas paliwa (11 ton), stwierdzają, że do Wnukowa wystarczy, dopytują o zapasowe lotnisko i parokrotnie powtarzana jest fraza „Witebsk, Mińsk” (http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/08/witebsk-minsk.html, http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/witebsk-i-inne-lotniska-zapasowe.html, http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/10/witebsk-smolensk.html, http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/10/wycieczka-po-witebsku-i-okolicach.html). I co wtedy się dzieje? Jak pamiętamy, zaczyna się dość zagadkowa wymiana zdań dotycząca podejścia do lądowania. Szympansy mówią załodze, że widoczność jest słaba i warunków do lądowania nie ma, na co załoga odpowiada, jakby nie słyszała tego komunikatu, że spróbuje podejścia, a jeśli warunki nie pozwolą na lądowanie, to odejdzie na drugi krąg.

 
I niedługo potem rozgrywają się dwie przedziwne rozmowy Krasnokuckiego i Plusnina z „dyspozytorem”, które zacytuję poniżej, pomijając poboczne wypowiedzi innych szympansów:

 
10:25:59 Красн. Краснокутский, значит, делает контрольный заход, решение командира, делает контрольный заход до высоты принятия решения 100 метров, уход, готовность Минска, Витебска на запасной пусть запросят./TuKrasnokucki, a więc robi kontrolne podejście, decyzja dowódcy, robi kontrolne podejście do wysokości decyzji 100 metrów, odejście, gotowość Mińska, Witebska na zapasowe, niech się dowiedzą.
10:26:11 Дисп. Принял./Przyjąłem.
10:26.13 Красн. Приняли?/Przyjęliście?
10:26:14 Дисп. Так точно./Tak jest.
10:26:17 Красн. Доводим до 100 метров, 100 метров без разговоров.../ Doprowadzamy do 100 metrów, 100 metrów bez gadania…
(...)

10:27:11 РП Пожалуйста, диспетчера./Dyspozytora poproszę.
10:27:13 ТЛФ Вызываю./Łączę.
10:27:19 Дисп. Муравьев./Murawiew.
10:27:20 РП Анатолий Иванович, ну что с запасными?/Anatolu Iwanowiczu, co z zapasowymi?
10:27:22 Дисп. Ну Витебск, Минск, мы сейчас им скажем (нрзб)./ No, Witebsk, Mińsk, zaraz im powiemy.(niezr.)
10:27:24 РП Давайте побыстрее, а то он.../ Tylko szybciej, bo on jeszcze…
10:27:26 Дисп. Хорошо./Dobrze.
(...)
10:27:40 Красн. До Витебска удаление сколько?/Jaka jest odległość do Witebska?
10:27:51 РП До Витебска х...ня, 120 километров./Do Witebska, ch…owe, 120 kilometrów.
10:27:56 РП Анатолий Иванович, и куда ему выходить надо согласовать. / Anatolu Iwanowiczu, trzeba uzgodnić, dokąd ma odlecieć.
10:28:01 Дисп. Ответил./Odpowiedziałem.
10:28:03 РП И куда ему выходить надо согласовать, точку выхода./I dokąd ma odlecieć trzeba uzgodnić, miejsce odlotu.
10:28:08 Дисп. Жду добро./Czekam niecierpliwie. (na co, skoro to „dyspozytor” był ponaglany i miał coś uzgadniać? - przyp. F.Y.M.)

 
I o 10.28 tupolew znika z „radarów” w pierwszej wieży. Te dwie rozmowy są przedziwne z tego powodu, że przecież chwilę temu Krasnokucki i Plusnin mieliby rozmawiać z załogą na temat Mińska i Witebska. Ponadto Plusnin dzwonić ma do Murawiewa zaraz po rozmowie Kransokuckiego z tymże Murawiewem... na ten sam temat lotnisk zapasowych. Murawiew komunikuje: „zaraz im powiemy”, a Plusnin „tylko szybciej, bo on jeszcze...” - tak jakby... to „dyspozytor” miał łączność z załogą, a nie wieża szympansów. Potem zaś, jak wspomniałem, szympansy nie widzą na przyrządach tupolewa przez dwie minuty (wg „stenogramów”) i ma się on im pojawić w odległości 20 km od lotniska, a odezwać o 10.30.
 
druga wieża
 
Legenda moskiewska głosi, że (lecący przecież do Smoleńska z kierunku zachodniego) polski tupolew nie mógł podchodzić do lądowania od zachodu, bo tamtejsza radiolatarnia nie działała; nie przeszkadzało to „niedziałanie” potem 10-go Kwietnia w lądowaniach od zachodu ruskich samolotów „po wypadku na Siewiernym”. Czy nie działała jednak też zachodnia wieża? Wschodnia sprowadzała samoloty podchodzące od zachodu? Tak czy tak, by podejść do lądowania od wschodu, tupolew musiałby dokonać okrążenia lotniska.
 
niby lądowanie od wschodu 7 kwietnia
 
A propos okrążania, przyjrzyjmy się na koniec jeszcze takim dialogom:
10:35:13 РП 1-0-1, выполняйте третий, радиальное 19./ 1-0-1, wykonujcie trzeci, radialna 19.

10:35:19 101 Выполняем третий, польский 101./Wykonujemy trzeci, polski 101.

 
I parę minut później kolejność odwrotna:

 
10:37:23 101 Выполняем четвертый, польский 101./Wykonujemy czwarty, polski 101.

10:37:26 РЗП 101, выполняйте четвертый./101, wykonujcie czwarty.

 
Ale najciekawsze to – dwuminutowy monolog Krasnokuckiego:

 
10:37:32 Красн. Оно еще хуже стало, глянь, Паш./Jeszcze gorzej się zrobiło, spójrz Pasza.
10:37:35 Красн. Он не зайдет./On nie podejdzie/wyląduje.
10:37:42 Красн. Ты главное дай ему на второй круг, значит на второй круг и все, а там дальше, сам принял решение, пусть сам и решает... / Ty przede wszystkim daj mu na drugi krąg, znaczy drugi krąg i cześć, a tam dalej, sam podjął decyzję, niech i sam decyduje…
10:38:17 Красн. Вот он появился, вот глиссада./Oto i on się pojawił, oto ścieżka.
10:38:26 Красн. Не, не, нормально, нормально./Nie, nie, normalnie, normalnie.
10:38:51 Красн. Валерий Иванович, удаление 12... нет нет метров 200 видно, куда ему заходить./Walery Iwanowiczu, odległość 12…. Nie nie widać na jakieś 200 metrów, gdzie mu tam lądować
- po tym właśnie „monologu” sugerującym, że znowu był jakiś „zanik na radarach”, pojawiają się te dwa komunikaty „kierownika strefy lądowania”:
10:39:09 РЗП 101-ый, удаление 10, вход в глиссаду./101-szy, odległość 10, wejście w ścieżkę.
10:39:30 РЗП 8 на курсе, глиссаде./8 na kursie, ścieżce.

 
Goście na pewno są w tej samej wieży? Ba, sama wieża szympansów na zdjęciach przeróżnie wygląda, tak jakby nie miała ani stałego miejsca, ani stałego otoczenia:
 
1
wieża
wieża
w
w
 
Pamiętamy zapewne, jak Plusnin opowiadał, że załoga „nie kwitowała”, gdy z nią korespondowano – miał rzec nawet, że „wymiany radiowej nie było” (http://www.tvp.info/informacje/swiat/rozmawiali-z-wieza-po-rosyjsku-mieli-problemy/1645736). Może więc nie jego wieża tylko inna, niekoniecznie siewiernieńsko-smoleńska, rozmawiała z polską załogą, gdy ta lądowała np. na zapasowym lotnisku?

 
Jak sygnalizowała „komisja Millera” (http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/09/medytacje-smolenskie-4-juznyj.html) (co należy do jej chyba największych znalezisk ze skromnej puli badawczej), załoga jaka-40 otrzymała od mińskiej kontroli, lecąc w białoruskiej przestrzeni powietrznej, częstotliwość 124,0 jako... częstotliwość Moskwy, tymczasem była to częstotliwość „Korsaż-a”. Załoga jaka-40, dolatując do pkt. ASKIL i wywołując o 8.52 rus. czasu moskiewską centralę, de facto więc łączy się z „Korsaż-em”, z którym nawiązuje korespondencję, nie czekając nawet na zgodę Moskwy na wlot w ruską przestrzeń powietrzną. W przypadku załogi tupolewa sprawa wygląda zupełnie inaczej – dostaje ona od Mińska najpierw (o 6.22 UTC) częstotliwość kontroli moskiewskiej 128,8, minutę później zaś Moskwa przekazuje załodze częstotliwość „Korsaż-a” 124,0 i na tym korespondencja się z Moskwą kończy (wg baśni radzieckiej).
 
częst
 
częst
 
Gwoli ścisłości, jeśli się spojrzy do „stenogramów CVR” (Zał. 8 do „protokołu wojskowego”), to najpierw jeden miński kontroler (o 6.06) podaje załodze polskiej załodze częstotliwość wieży mińskiej: 118,97 i zapewne na tej częstotliwości przebiega korespondencja między tupolewem a mińską kontrolą, aczkolwiek w zapisach pojawia się (o 6.07) informacja przekazywana przez mińską wieżę załodze innego samolotu (Aerofłot-145) (i podawana jest częstotliwość 133,425, a potem wileńska (?): 133,55). Ponadto wieża mińska podaje (o 6.11) załodze German-Cargo 501 częstotliwość moskiewską: 128,8. Mińska wieża przekazuje Aerofłotowi-285 (o 6.17) jeszcze inne (aniżeli te podane polskiej załodze), mińskie częstotliwości: 120, 125.

124
 
Po co jednak załodze jaka-40 podano od razu 124,0? Po to, by jej członkowie na tej właśnie częstotliwości się włączali do rozmów z załogą tupolewa („Arek, teraz widać dwieście”) (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/432105,Protokol-Millera-kompletne-stenogramy) i by mogli słyszeć rozmowę „wieży” (wież?) z załogą tupolewa i dzięki temu potem potwierdzać wersję moskiewskiej narracji. Nie ma co kryć, że rozmowy wieży i załogi jaka są fundamentem oficjalnego scenariusza zdarzeń z 10-go Kwietnia (http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/06/konferencja-zespou-smolenskiego.html).

 
Częstotliwość 124,0 pozwala się porozumiewać nie tylko ze smoleńskim Siewiernym. Wedle ruskich danych z listopada 2009 oraz stycznia 2010 (http://aviadocs.net/ANI/) także z wieżami następujących lotnisk (nieodległych od Smoleńska), jak: Sieszcza, Briańsk, Szajkowka, Wiaźma czy Szatałowo, ale też: Kaługa-Orieszkowo, (lotniska okołomoskiewskie) Kubinka, Ostafiewo, Czkałowski, Cziernoje, Ermolino, a nawet nieco odległe od Moskwy lotniska Iwanowo-Siewiernyj („Kanatnyj”) (http://pl.wikipedia.org/wiki/Baza_lotnicza_Iwanowo-Siewiernyj; por. też wpis z 30 marca 2010 z godz. 12.54 na forum dot. bazy Iwanowo http://www.radioscanner.ru/forum/topic18684-16.html. Baza ta to miejsce, gdzie wylądował po „wydarzeniach smoleńskich” znany nam doskonale Krasnokucki (http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=112043). Inne lotniska z częstotliwością 124,0 to Riazań, a nawet Kozielsk etc. Na pradawnych z kolei mapach 124,0 to częstotliwość np. Lipiecka (http://img20.otofotki.pl/obrazki/lr995_Lipieck_1.jpg), Pskowa, Orłowa. Oczywiście dane mogą się zmieniać, nie tylko na mapach, warto jednak ustalić, jak dokładnie było 10-go Kwietnia z korespondencją radiową dotyczącą polskiej prezydenckiej delegacji.

 
Powraca bowiem pytanie: skąd wiemy, która wieża (tj. związana z jakim lotniskiem) rzeczywiście współpracowała z polską załogą po jej rozłączeniu się z Mińskiem? A ściślej, skąd wiemy, że była to wieża ze smoleńskiego Siewiernego? Na jednej z ruskich mapek północne smoleńskie lotnisko ma na przykład podaną częstotliwość 128,5. To jakby trochę inaczej niż w radzieckiej baśni.
 
128,5
 

 
P.S. Dzięki wielkie A-Temowi i LordowiJimowi za mapy.
Lubię to! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Inne tematy w dziale