K. Kłopotowski poświęcił osobny post Katarynie, za którą tęskni za pewne znudzony lekturą tekstów salonowiczów-po-fachu. Pragnę więc przypomnieć niezorientowanym, jak to swego czasu PP. B. i I. Janke "awansowali" Katarynę do grona wybranych (najlepszych z najlepszych):
http://bognajanke.salon24.pl/9476,index.html:
Gdzie pisali następująco:
Z przyjemnością informujemy, że dokonaliśmy pierwszego transferu ze strefy "niebieskiej" do "czerwonej". Kataryna jest najbardziej znanym komentatorem politycznym w polskiej sieci, nie będącym zawodowym dziennikarzem. Doceniając jakość Jej tekstów, zaproponowaliśmy przejście do strefy publicystów. Cieszymy się bardzo, że jest z nami. Nadal - zgodnie z jej wolą - pozostaje anonimowa.
Chcemy jednak bardzo mocno podkreślić, że blogerzy "niebiescy" są dla nas bardzo ważni. Bardzo doceniamy Wasze teksty i zaangażowanie. Jak pewnie zauważyliście, coraz częściej teksty "niebieskich" lądują w górnej części Salonu. To nie przypadek. Po prostu Wasze posty są coraz lepsze i bardzo chętnie je będziemy promować. Miłego blogowania
Bogna i Igor
Dziś wydaje się, że to było wieki temu. Pomijam już to, jak "długo" trwał ten elegancki "eksperyment" i jak krótko łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Dziennikarze nie tylko spowodowali, że wnet Kataryna wyniosła się z hukiem z salonu, ale i zadbali o to, by więcej żadnych Kataryn nie było. Poprzez skrupulatniejszy, dokładniejszy gatekeeping. No i od razu jest weselej i muzyka gra :)
Oby tak dalej, Panie i Panowie. I wbijajacie nam dalej do głowy, że to wolny kraj. Wolny, wystarczy głosić poglądy, które Wy głosicie i od razu można miejsce na stronie startowej znaleźć. Cool! Thanks a lot :)


Komentarze
Pokaż komentarze (13)