Free Your Mind Free Your Mind
124
BLOG

Giertych dobry na wszystko

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 8

Jak się nic nie dzieje, to dzieci zawsze można Giertychem postraszyć. Gdyby tak zliczyć częstotliwość wystawiania Giertycha do medialnego odstrzału, to nie wiem, czy nie byłby on najpopularniejszym spośród wszystkich Schwartzcharakterem.

Niezawodny w "tropieniu faszyzmu" (m.in. poprzez promocję zdrowych, bo nie skoligaconych ze stalinizmem, leninistów) "Dziennik" http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=50642 już trzyma rękę na pulsie, strasząc dziennikarzy i nie-dziennikarzy nie tylko Giertychem, ale i "ludźmi Giertycha", że niby będą monitorować media i wytyczać pozwy przeciw rozmaitym oszczercom wykrzywiającym obraz wicepremiera. Koniec świata, krótko mówiąc, panie dzieju. Od razu wokół tej niby-informacji cała masa komentarzy i odgrażania się "na wszelki wypadek" przez - jakżeby inaczej - prezesów stowarzyszeń dziennikarzy. Jak nie pogromca głodujących pielęgniarek J. Kaczyński, to zdziczały A. Lepper ze swoimi seksoholikami, a jak nie on i oni, to - można obstawiać ze sturocentową pewnością przynajmniej raz w tygodniu w mediach - Giertych-monster. Każdy chyba pamięta tę niedawną burzę w szklance wody wokół "zakazanych lektur" i spontaniczne "protesty uczniów" czytających na głos książki "zakazanych autorów" oraz karykaturalny obraz wicepremiera jako "ostatniego idioty w dziedzinie literatury". Kto nie pamięta, zaraz sobie z nowej pseudo-notatki "Dziennika" o Giertychu przypomni. Już publicyści powinni grzać silniki.

Giertych ani mi brat, ani swat i wiele z tego, co robi jako minister i polityk sam wyśmiewam w rozmowach z przyjaciółmi czy znajomymi, ale ten "stały fragment gry" w naszych mediach to jakaś obsesja, której niczym innym, jak pewną z premedytacją stosowaną metodą lansowania zastępczych tematów nie sposób wyjaśnić. Co więcej, jeśliby faktycznie choć na chwilę stanąć po stronie Giertycha, to, jak wspomniałem na początku, należy on do czołowych wrogów "demokracji" i jest obśmiewany i wyszydzany na wszelkie możliwe sposoby przez rozmaitych "piewców wolności słowa", którym o wiele bliżej bywa do leninizmu niż liberalnego konserwatyzmu czy libertarianizmu. To, że "jadą po Giertychu" rozmaici domorośli czy wsiowi satyrycy ubóstwiani przez Polsat, to jeszcze nic. "Ujeżdżają" go dodatkowo ogólnopolskie i - a jakże - lokalne media w Polsce i to chyba jeszcze "odważniej" niż owi satyrycy, i nikomu włos z głowy nie spada.

Czy Giertych ma prawo się bronić, czy nie? Tu pewnie mógłby coś powiedzeć nam prof. W. Sadurski, który rozróżniłby może między Giertychem-wicepremierem i Giertychem-Giertychem (tu, prawda, konotacje z Młodzieżą Wszechpolską, endecją, Dmowskim, Maciejem Giertychem, antyewolucjonizmem itp. skojarzenia), a na koniec stwierdziłby, że jednego od drugiego nie da się jednak oddzielić, więc wszelkie chwyty dozwolone, skoro idea wolności prasy to implikuje.  

Stawiam beczkę piwa, że w salonie24 "sprawa Giertycha" stanie się zaraz sygnałem alarmującym i stawiającym na baczność rozmaitych posterunkowych "stróżów prawa i porządku" w swoiście rozumianej "demokracji". No więc, mobilizacja, satyrycy, jakiś zwrotnicowy kultury właśnie przekręcił wajchę.

 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka