Free Your Mind Free Your Mind
83
BLOG

"Cuda cuda ogłaszajcie"

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 64

Czy nie ma jakiejś dziwnej reguły, że nowopowstające w Polsce ugrupowania natychmiast "się cieszą" dużym poparciem? Tak przynajmniej wynika z "badań sondażowych", które - czego nie można wykluczyć - przeprowadzane są chyba na próbie branej nie tyle z sufitu, co z grupy pracowników danej sondażowni.

Oto w Onecie.pl ogłaszają, że: 

Co czwarty Polak jest gotowy rozważyć głosowanie na koalicję Ligi Polskich Rodzin i Samoobrony. Takie są wyniki sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej".

W sobotę Andrzej Lepper zapowiedział współpracę obu partii pod wspólną nazwą LiS - czyli komitet Ligi i Samoobrony.

Dziennik zwraca uwagę, że popularność nowej formacji może być większa niż wynikałoby ze zsumowania głosów dla LPR-u i Samoobrony. Poparcie dla Samoobrony oscyluje na granicy progu wyborczego. Partię Romana Giertycha popiera w sondażach maksymalnie 3 procent wyborców.

Potencjalne nowe ugrupowanie ma na razie spory elektorat negatywny. Dwie-trzecie ankietowanych powiedziało, że nie rozważa swojego poparcia dla nowej siły politycznej.

"Rzeczpospolita" podkreśla, że zaledwie 14 procent badanych chciałoby, żeby to Andrzej Lepper stanął na czele LiS-u. Co dwunasty ankietowany chce, by był to Roman Giertych, jednak zdecydowana większość - bo aż dwie-trzecie badanych -widziałoby na tym stanowisku nowego polityka.

Telefoniczny sondaż GfK Polonia został przeprowadzony w sobotę na 500-osobowej dorosłej próbie dorosłych Polaków.

(http://wiadomosci.onet.pl/1572301,11,item.html)

Jeśli ktokolwiek coś wie o sondażowaniu, to wie też, ile warte jest takie badanie telefoniczne na "500-osobowej próbie", ale co tam. Grunt, że jakieś badanie jest. To jednak nie wszystko, jeśli chodzi o zaklinanie rzeczywistości. W tym samym doniesieniu już mówi się o starej-nowej koalicji PO-PiS (z powrotem Marcinkiewicza na premiera), ale też o starej-nowej koalicji PO-LiD, choć aż prosiłoby się o skonstruowanie jakiejś zupełnie nowej koalicji z LiS-em, skoro takie poparcie już jest widoczne.

Jakim sposobem LiS miałby mieć poparcie większe niż suma głosów na poszczególne "partie koalicyjne" to jedynie badacze z GfK wiedzą (no i konstruujący taką wiadomość w Onecie.pl). Wydaje się bowiem, że skoro poparcie dla SO drastycznie spadło, tudzież dla LPR-u (znikome), to poparcie dla LiS-a nie będzie jakoś nadzwyczajnie wyglądać (i do takiego wniosku skłania zwykła obserwacja nie żadne pseudo-ankietowanie), ale czy my, ciemny lud, możemy coś takiego wiedzieć, skoro w GfK wiedzą lepiej i więcej? Czy jeśli Lepperowi zostaną postawione mocne zarzuty i wyląduje w areszcie, a potem będą następne aresztowania w szeregach "działaczy" SO, to LiS uzyska jakiekolwek poparcie w nadchodzących wyborach? Czy po dwuletnim okresie występów Giertycha i jego wybitnych kolegów naprawdę na taką koalicję SO z LPR-em zagłosuje pies z kulawą nogą? No, może zagłosuje. Problem tylko w tym, że GfK nie bierze pod uwagę takich czynników sprawczych, jak media. A ich współudział w kreowaniu sceny politycznej nie może być niedoceniany, odkąd w 2005 r. wydarzyły się rzeczy, których w sondażach w ogóle nie było "widać". Warto by zajrzeć, jaki skład parlamentu i jakiego prezydenta prorokowała GfK wtedy, bo być może widziała, to, co niby miało nastąpić, a dziwnym trafem, nie nastąpiło. Może tak być i tym razem.

Tajemnica, jak podejrzewam tkwi w poparciu (lub jego braku) ze strony środowisk skupionych wokół RM. O ile można się spodziewać, że nie tylko GfK czy Onet.pl, ale i wiele innych mediów wykreuje LiS-a na nowe "ludowo-konserwatywne" ugrupowanie, jakby nie było "seksafery", "weksli", "korupcji", "fałszowania list wyborczych" itp. drobnych wad SO i jakby Giertych nigdy nie był przedmiotem szyderstw (nie wspominając o "zagrożeniu faszyzmem" ze strony Młodzieży Wszechpolskiej") i miał znakomite wystąpienia oraz pomysły w kraju i za granicą - o tyle poparcie RM wcale nie jest przesądzone.

W. Wybranowski w dzisiejszym "NDz" wspomina o powstaniu LiS-a, lecz bez większego entuzjazmu, zaznaczając jednocześnie, że PiS wcale się takiej koalicji/partii nie obawia. Przywołuje wypowiedzi P. Gosiewskiego, zdaniem którego:

jeśli LPR i Samoobrona utworzą wspólny komitet wyborczy, to "ich wspólne szanse wyborcze są szansami dość ograniczonymi".
Podobnie politycy PiS bagatelizują zapowiedzi Giertycha o rzekomo "podpisanej dymisji, jaka leży u niego na biurku", i poparciu wspólnie z PO wniosku o powołanie komisji śledczej w sprawie dotykającej Leppera "afery gruntowej". Nic dziwnego. Giertych groźby dymisji i wyjścia z koalicji powtarzał już tak często, że na nikim one nie robią już wrażenia.

(http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20070716&id=po31.txt

Nie jest to ton, który zdradzałby poparcie dla inicjatywy Leppera i Giertycha, a ponieważ tego typu artykuły nie ukazują się w "NDz" bez przyczyny, podejrzewam, że LiS wcale nie powinien liczyć na RM. Zaś dla LiS-a brak poparcia ze strony RM to pewna śmierć. Mnie to akurat nie martwi, gdyż jeśli zniknie SO i LPR, zrobi się na scenie politycznej jakoś normalniej, dziwne jednak, że wcale też nie martwi to analityków rzeczywistości społecznej z GfK. Z tymże ich nie martwi to dlatego, że LiS jednak "ma poparcie". A może ankietowanych po prostu pytano o PiS?  

 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (64)

Inne tematy w dziale Polityka