Free Your Mind Free Your Mind
86
BLOG

Biała flaga

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 42

Przezacny Janke nie może się nadziwić, że rząd Tuska okazał się zwyczajną, bezczelną partią władzy, która jedyne, co potrafi, to wymieniać ludzi poprzedniej ekipy oraz obsadzać gdzie popadnie swoimi kadrami. Czy jednak trzeba było tych kilkudziesięciu dni, by dostrzec to, co widać było od dawna w szeregach PO, czyli zaskakującą mieszaninę indolencji i arogancji?

Janke wypomina poekratom, że "miało być inaczej" (http://blog.rp.pl/blog/2008/01/15/igor-janke-czas-niezaleznych-menedzerow/), tak jakby nie rozumiał, że ta ekipa po prostu nie ma pomysłu na rządzenie. Gdy słuchałem dziś w Jedynce wywiadu z minister edukacji, która żonglowała takimi pojęciami jak "algorytm podziału" czy "racjonalizacja organizacji pracy", to się zastanawiałem poważnie, skąd oni (tj. Tusk etc.) takich ludzi biorą? Ileż to bowiem razy słyszało się za peerelu właśnie o rozmaitych "racjonalizacjach", "wdrożeniach" czy "optymalizacjach", a cała tego typu drętwa mowa przesłaniała zwyczajny brak pomysłów na rozwiązywanie zwykłych, ludzkich problemów. Co więcej, Hall stwierdziła całkiem serio, że kwotę 10% należy rozumieć jako "radykalną podwyżkę" płac nauczycieli (ba, 10% to jest trzykrotnie więcej niż 3%, dodała) (http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=12681). Niedowiarkom, co do nowomowy, poddaję pod osąd poniższy fragment:

"Na dziś niczym innym jak bonem edukacyjnym, można powiedzieć, jest algorytm dzielenia subwencji ogólnej, tej części oświatowej. Każdy samorząd lokalny dostaje środki na edukację w sposób dokładnie proporcjonalny do liczby uczniów. Oczywiście, są tam określone wagi, na przykład dla dzieci niepełnosprawnych czy w określonych typach placówek, ale jest to dokładnie system bonowy. Chcielibyśmy promować rozwiązania, bo takie rozwiązania są już w wielu samorządach lokalnych, tworzące jakby taki sam algorytm na poziomie samorządu, żeby samorządy również starały się dzielić te pieniądze niżej w sposób proporcjonalny, bo to w jakiś sposób zmotywuje szkoły do bardziej optymalnej organizacji pracy, do lepszej efektywności. Bo pamiętajmy, że jeżeli wprowadzamy takie mechanizmy, a takie są doświadczenia wielu samorządów, następuje pewna racjonalizacja organizacji pracy, zatrudnienia, lepsza motywacja do uatrakcyjnienia oferty edukacyjnej. I o to nam chodzi. I będziemy zachęcać samorządy do wprowadzania takich analogicznych algorytmów podziału właśnie bonowego systemu dzielenia pieniędzy na szkoły. To będzie pewien proces."

Zachwyca mnie zawsze, jak urzędnicy państwowi potrafią wiele mówić o niczym. "Promowanie rozwiązań tworzących algorytm", "motywowanie do bardziej optymalnej organizacji pracy" (bo może być, oczywiście, "mniej optymalna"), "motywacja do uatrakcyjnienia oferty", a zwłaszcza to: "analogiczne algorytmy podziału bonowego systemu dzielenia" - to jest słownik, jakim posługuje się minister edukacji. Dla wyjaśnienia i przypomnienia dodam, że zajmuje się ona szkołami, nauczycielami i dziećmi, nie zaś np. teoretycznymi podstawami mechanizmów sterowania zbiorowościami ludzkimi.

Zwracam uwagę na ten język, bo z reguły za taką drętwą mową kryje się kompletna indolencja w jakiejś dziedzinie. Hall zresztą jest nie jedyna. Przecież nie tak dawno sam Tusk mówił, żeby się zdecydowanie nie spieszyć z instalowaniem tarczy (tak jakby negocjacje w tej sprawie odbyły się wczoraj), co wyraźnie poirytowało Amerykanów. Oczywiście, że pośpiech jest niewskazany, ponieważ wymagałby podjęcia jakichś istotnych decyzji, a z kolei takie decyzje pociągają za sobą określone polityczne konsekwencje (i można już nie tylko nie zostać prezydentem, ale i utracić raz na długie lata dojście do konfitur władzy). Lepiej więc czekać, bo może się przeczeka. Komunistom się udało tyle przeczekać, to może i nowej koalicji się uda.

Problem jednak w tym, że ceny rosną, inflacja też nie spada, na giełdzie panika, protesty w służbie zdrowia, nauczyciele wyśmiewają 10-procentową podwyżkę i wiele przeczekać się już nie da. Najciekawsze jednak, że media zapatrzone są w zupełnie inne dyżurne tematy: jak nie Gross, to oszczerstwa Palikota, ewentualnie skandal na jednej z włoskich uczelni, a jak ledwie drgnął czy wahnął się za rządów PiS-u kurs złotego, już "analitycy rynkowi" prorokowali czarne scenariusze wydarzeń.

Janke więc, tak jak Ufka, mógłby zapytać, gdzie jest rząd? Ja zapytałbym jednak, gdzie są dziennikarze? Wywiesili białą flagę?

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (42)

Inne tematy w dziale Polityka