Free Your Mind Free Your Mind
81
BLOG

Nacisk Rosji

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 61

Najwyraźniej Rosjanie chcą wymusić na Polakach ostateczną decyzję w sprawie tarczy antyrakietowej, czego dowodem są coraz groźniejsze sygnały ze strony kół wojskowych naszego niebezpiecznego, wschodniego sąsiada.

Czy groźby Rosjan dotyczące możliwości prewencyjnego użycia broni jądrowej (http://www.rp.pl/artykul/85400.html) wystraszą rząd Tuska? Przekonamy się lada dzień, gdy dojdzie do wizyt polskich przedstawicieli w Moskwie. Wyznają oni wszak opcję geopolityczną, która sprowadza się do maksymy "święty spokój za wszelką cenę" i niewykluczone, że wnet dowiemy się, iż tarcza wcale nie jest przydatna, a racje Rosji (co eufemistycznie można by określić jako np. "względy ekonomiczne") są przekonujące. Niejednokrotnie zresztą powtarza się nam, że tarcza jest nam potrzebna jak dziura w moście, gdyż np. my z Iranem nie mamy żadnych porachunków. Tymczasem od początku l. 90. Rosja współpracuje z Iranem w dziedzinie energetyki atomowej, zaś ta współpraca wchodzi w fazę decydującą i ma zaowocować powstaniem elektrowni w Buszerze (http://www.rp.pl/artykul/5,85440.html). Tajemnicą poliszynela jest związek eksportu rosyjskich technologii z eksportowaniem technologii militarnej. Za czasów ZSSR sowiecka pokojowa pomoc rozmaitym krajom wiązała się z wysyłaniem specjalistów wojskowych wspomagających lokalne władze w walce z amerykańskim czy zachodnim imperializmem (walce o pokój, oczywiście). Interesy Rosji w tej materii po "upadku komunizmu" nie zmieniły się wcale. Jeśli więc zacieśnia ona współpracę z Iranem, to obiekcje względem tego ostatniego, zgłaszane przez Amerykanów, powinniśmy potraktować nieco poważniej.

Zabawne jednak jest to, jak minister Klich kwituje groźby Rosjan. Mówi bowiem o "przedwyborczej wojennej retoryce". Jak na razie o żadnych przygotowaniach do wojny nie słyszeliśmy, a tu nagle "wojena retoryka"? Jeśli wojenna, to chyba mówienie o dialogu z Rosją mija się z celem. Tymczasem Klich zajmuje wprost przeciwne stanowisko:

"My się Rosji nie boimy, między innymi dlatego, że rozpoczęliśmy otwarty dialog z tym naszym sąsiadem. To jest przejawem tego, że się Rosji nie obawiamy. W związku z tym na nic się zdają zarzuty kierowane przez opozycję do rządu premiera Tuska. Brak dialogu z Rosją tak naprawdę był najlepszym potwierdzeniem, że poprzednia ekipa polityczna bała się Rosji."

Im bardziej grożą, tym więcej z nimi trzeba dialogować. Osobliwa to logika, ale tak rozumują ludzie PO. Zdrowy rozsądek nakazywałby dokładnie odwrotne postępowanie. Jeśli Rosja grozi militarnie, to Polska się zbroi, wzmacnia i w ten sposób realizuje swój interes narodowy, nie oglądając się na wrogiego sąsiada. To można by uznać za akt odwagi. Tylko, że nie wiadomo, co PO rozumie pod pojęciem interesu narodowego.

Klich twierdzi, że "poprzednia ekipa bała się Rosji", ponieważ nie prowadziła z nią "dialogu". Poprzednia ekipa jednak prowadziła intensywny dialog z USA, który, gdyby nie przyspieszone wybory, zapewne zakończyłby się już przypięczętowaniem sprawy tarczy i pogłębieniem sojuszu z USA. Rosję ten właśnie dialog polsko-amerykański doprowadzał do białej gorączki. 

Jeśli zaś dialogiem polsko-rosyjskim miałoby być to, że Moskwa grozi, a Warszawa słucha, to tego typu dialog już przerabialiśmy za długich i mrocznych dziesięcioleci Polski Ludowej.   

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (61)

Inne tematy w dziale Polityka