Kiedy ogarnięty katolik słyszy „Grecja” natychmiast przychodzi mu na myśl scena z Ateńczykami, którzy zwijają się ze śmiechu słuchając mowy św. Pawła. Ale nie wszyscy Ateńczycy byli tacy – jeden z nich poważnie potraktował słowo o zmartwychwstaniu Chrystusa i pod wpływem kazania św. Piotra zdecydował się na chrzest i apostolstwo. Anaklet podążył za Piotrem do Rzymu, gdzie przyjął święcenia diakonatu, a następnie kapłaństwa.
Jak na neofitę przystało, Anaklet okazał się na tyle gorliwym kapłanem, że to jemu (i Linusowi) Piotr powierzył zarząd nad Kościołem w czasie jego pobytu w Azji Mniejszej. Ponieważ Anaklet dobrze wywiązał się ze swojej roli, po śmierci dwóch kolejnych Zastępców Chrystusa, to właśnie on zajął ich miejsce.
Każdy pobożny konserwatysta z pewnością by go polubił. Nowy papież własny dom w dzielnicy Monti w okolicy term Filipa zamienił na kościół. W owym czasie obrzędy dało się sprawować tylko w prywatnych mieszkaniach, nie były to więc świątynie z prawdziwego zdarzenia – dla podniesienia ich rangi Anaklet zdecydował się na organizację pielgrzymek między takimi prowizorycznymi kościołami. Dziś podobna inicjatywa wśród wielu ludzi zostałaby uznana za nudną i obciachową. Anaklet nie tylko nie obawiał się obciachu, ale nie bał się również przemocy – organizacja pielgrzymek „stacyjnych” w czasach prześladowań Domicjana wymagała nie lada odwagi.
O ile konserwatysta z chęcią uścisnąłby dłoń Ateńczykowi, to ks. Kazimierz Sowa i jemu podobni już nie. Wydając pierwsze papieskie rozporządzenie dotyczące stroju duchownych, Anaklet dał początek wielkiemu utrapieniu księdza od religia.tv – tradycji specyficznego ubioru księży.
Święty Anaklet zginął śmiercią męczeńską po 12 latach posługi biskupa Rzymu.
Fronda Młodych
Janusz Roszkiewicz



Komentarze
Pokaż komentarze (4)