Do walki postanowili włączyć się również Czerwonoskórzy. Niemal całkowicie zepchnięci do rezerwatu, przypomnieli sobie stare czasy, kiedy to oni rządzili całą prerią. Niestety powstał zatarg między starym wodzem zwanym: Kończący Jak Ogier, a młodym: Olejem Czkam. Kończący Jak Ogier bardzo zdenerwował się faktem, że nie włączono go do grupy wojowników.
- W takim razie – stwierdził – nie jestem już Czerwonoskórym. Zastanowię się, czy przypadkiem mój ojciec nie był Metysem.
Czerwonoskórzy zawołali na pomoc inne plemię pozostające od dłuższego czasu w rezerwacie. Z racji, że zmieszało się ono onegdaj z białymi nazywano ich Różowoskórymi. Razem stworzyli grupę bojową o nazwie Czerwoni i Różowi.
Jednak największe zdziwienie wywołało przyłączenie się Krowina Mądrego do bandy Długiego Wytrycha. Krowin, który wielokrotnie postulował, żeby świniom pozabierać koryta, nigdy nie znalazł posłuchu wśród mieszkańców. Wynikało to chyba z faktu, że trudno było obywatelom wyobrazić sobie świnie bez koryta. Nie traktowano go więc poważnie i co najwyżej zapraszano na imprezy w charakterze klauna. Tylko wąskie grono korytoburców z z wielkim żarem powtarzało hasła Krowina, zupełnie ich nie rozumiejąc.
Tak czy inaczej bijatyka, lub jak kto woli – pojedynek, zapowiadał się coraz ciekawiej.


Komentarze
Pokaż komentarze