n.waldemar n.waldemar
103
BLOG

Skok na kasę w PKO BP?

n.waldemar n.waldemar Polityka Obserwuj notkę 17

Małym rozgłosem cieszy się informacja podana przez Puls Biznesu w środę 10 czerwca br. Na stronach 14 i 15 w artykule „Trwa gra o wielką kasę”Eugeniusza Twaroga:

http://biznes.onet.pl/0,1987404,wiadomosci.html

Dyskusję w prasie z tego dnia znajdziemy na stronie NBP:

http://www.nbpnews.pl/pl/monbpif/10-06-09

A jest o czym rozmawiać.  Idzie o dywidendę z zysku PKO BP za 2008 rok, która w wysokości 2,88 mld złotych miałaby iść z równoczesną emisją 650 mln akcji z prawem poboru. Cała operacja dałaby zysk dla banku w wysokości 5 mld zł. Decyzję taką podjął zarząd banku przed walnym zgromadzeniem wyznaczonym na dzień 30 czerwca 2009.

Krytyka tej decyzji

Zanim je przedstawię należy koniecznie podać informację, że po tej decyzji kapitalizacja banku (kurs) spadła o 2,2 mld złotych w ciągu 2 dni, analitycy obniżyli rekomendacje. Decyzję skrytykowała prasa (Dziennik, Wyborcza), wicepremier i prezes NBP. Sławomir Skrzypek twierdzi, że wypłat dywidendy osłabi cały system bankowy i obniży wypłacalność banku o 2,6 punkta procentowego [patrz dalej na podany link do NBP]. Jest to również jedyny bank, który wypłaca dywidendy.

Opinia Jerzego Bielewicza na Onet.pl


Komentator twierdzi, że przez ten manewr rząd straci kontrolę nad ostatnim bankiem, nad którym ją posiada:

„trudno inaczej opisać planowaną wypłatę olbrzymiej dywidendy wbrew NBP i KNF, by chwilę potem podnieść kapitał o ponad 60%, tracąc przy tym bezpośrednią kontrolę nad ostatnim dużym bankiem. Jeśli to wszystko miałoby nastąpić, nie dość, że świat finansów nas obśmieje to jeszcze utrwalimy swój status republiki bananowej, gdzie każde matactwo jest możliwe i bezkarne. Przychodzą na myśl wspomnienia rozgrywki PZU - Eureko - BIG Bank czy trójkąt Buchacza. Jedno jest pewne to nie obecny i przyszłe rządy będą kontrolować PKO BP - scenariusz już został napisany.

A słowo otrzeźwienia ? To co robi rząd z pewnością winno stanowić przykład przejrzystości zarówno intencji jak i zysków i strat. Intencje są jasne, obecni decydenci będą kiedyś tłumaczyć: "kryzys - rząd potrzebował pieniędzy", Minister Skarbu Państwa stwierdzi: "Nie pochwalałem działań zarządu PKO BP i pokaże jako dowód pismo, które już zapewne przygotował na tę okazję", NBP i KNF zakrzykną: "protestowaliśmy", słowem winnych nie będzie, a tymczasem PKO BP przejmie naznaczony przez JP Morgan inwestor. Zyski i straty (?), cóż koszt kapitału za tę marną w skali Państwa dywidendę będzie przeolbrzymi: utrata kontroli nad bankiem, podważenie pozycji PKO BP, zachwianie wiarygodności sektora bankowego, demoralizacja urzędników państwowych, obywateli - straty można by mnożyć bez końc
a. „. Link:

http://biznes.onet.pl/1,12,11,57612841,154072003,6775563,0,forum2.html

A może jest to prywatyzacja w białych rękawiczkach poprzez giełdę?


Gdyby opinia pana J. Bielewicza była prawdziwa – mamy do czynienia z typowym skokiem na kasę. Powstaje tutaj bardzo ważne pytanie: jakimi narzędziami rząd będzie chciał prowadzić politykę finansową jeśli – a takie są szacunki odpowiedzialnych ekonomistów – kryzys będzie trwał długie lata? Prognozy gospodarki niemieckiej, z którą wymianą handlową Polska jest najsilniej związana (około 26-27 % w wartości eksport-import) są na rok 2010 niekorzystne. Łotwa, Ukraina, USA, Anglia i inne kraje mają bardzo poważne kłopoty, które szybko się nie skończą.

Czy PKO BP chce ratować banki zagraniczne i zagranicznych inwestorów wypłatą olbrzymiej dywidendy? Co na to Komisja Nadzoru Finansowego i odnośne komisje sejmowe?  

n.waldemar
O mnie n.waldemar

Koziorożec: twórczy, odważny, konsekwentny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka