Profesor Zdzisław Krasnodębski jest od wielu lat uważnym obserwatorem polskiej polityki, dlatego jego analizy należy czytać dość uważnie. Przy czym słówko „należy” nie oznacza, że jestem mentorem tego znanego socjologa wobec czytelników, ale że sam zachęcam się do bacznej lektury jego artykułów.
„Tusk buduje IV RP” to najnowszy tekst tego autora zamieszczony w „Rzeczpospolitej” 20-21 lutego na stronach A13-A15.
Pierwszy element upadku: brak programu kandydatów na Prezydenta i nie tylko kandydatów na Prezydenta
Wypada zgodzić się z tą tezą. Jest rzeczą dla mnie niezrozumiałą dlaczego ciągle nie mówi się o kwestiach w Polsce do rozwiązania, kwestiach priorytetowych? Pisałem o tym w swoim poprzednim poście. Pisze dokładnie o tym samym zastanawiającym zjawisku Krasnodębski:
„...prawie nikt nie pyta jaki program mają ewentualni kandydaci Platformy. Liczą się tylko: osobowość, profil, wizerunek, żony, itp.” A14 . I dalej na stronie A 15:
„w żadnym kraju nie mówi się tyle o wizerunku i samoprezentacji. W żadnym innym kraju włącznie z Włochami, politycy nie wygłupiają się bezustannie – tańcząc, śpiewając, pisząc blogi, przerzucając się dowcipami i obelgami, prąc na „szkło” i do tabloidów.”
Konkluzja Krasnodębskiego jest taka, że w Polsce polityka została w zasadzie częścią show biznesu. Dlatego utrzymuje ciągły i stały poziom emocjonalnego pobudzania swoich członków i reszty społeczeństwa – wyborców. Show biznes zawsze opierając się na emocjach ma na celu zysk. Jaki zysk zatem na celu mają politycy?
Wyborcy: mają iść zagłosować, potem nie przeszkadzać ale oceniać poprzez rankingi
Tak naszą rolę wyborców wykoncypował z wypowiedzi polityków PO profesor Krasnodębski.
Rankingi mają oceniać ile pudru ma twarzy polityk dobry, ile potu niedobry, a ile łez ten któremu wybaczamy.
A tak a propos rankingów: czy ktoś z was czytelnicy był ankietowany w rankingach? Ja nie znam nikogo kto byłby respondentem rankingów...? A znam bardzo wielu ludzi.
Jednocześnie rząd nie informuje społeczeństwa w żadnych kluczowych i ważnych sprawach:
„nie wiemy ile osób zachorowało na grypę, kim był inwestor z Kataru i czy w ogóle istniał, jak wielka jest dziura budżetowa i co jest przyczyną jej powstania, w jaki sposób prowadzone są negocjacje z krajami ościennymi, itd .” A 15.
Jest to bardzo smutny wręcz obraz polskiej polityki: niewielka ilościowa klasa polityczna uczestniczy w rankingach popularności, wyznaczając społeczeństwu rolę biernego „wkładacza” kartki do urny. Najważniejszych decyzji czy dokumentów nie ogłasza się w Sejmie a na giełdzie – w miejscu gdzie nie ma już prawie żadnej poważnej debaty, nie ma też społeczeństwa.
A tytuł tego artykułu - „Tusk buduje IV RP” - dość przewrotny, pokazuje jeszcze inną stronę medalu polskiej polityki jakim jest kręcenie się w kółko. Pomimo niewielkich retuszy w postaci kolejnych medialnych show i performance bohaterów tych wydarzeń.
124
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (34)