n.waldemar n.waldemar
72
BLOG

W Europie najbiedniejsze są polskie dzieci

n.waldemar n.waldemar Polityka Obserwuj notkę 12

Dzień Dziecka w dniu 1 czerwca był pretekstem do ogłoszenia danych dotyczących sytuacji dzieci przez dwie poważne instytucje międzynarodowe: OECD – Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) oraz UNICEF –  specjalną agendę ONZ ds. Dzieci.

Niestety w obydwu tabelach wskaźników tych organizacji Polska zajęła ostatnie miejsce. Wśród krajów OECD wydajemy najmniej na dzieci (najwięcej Skandynawowie). A 11,8 mln Polaków do 19 roku życia egzystuje w ubóstwie.

Są to dane w najwyższym stopniu niepokojące – powinny być przedmiotem debat kandydatów na prezydenta RP.  Podważają one prestiż Polski w  świecie, a dla społeczeństwa są upokarzające. Poddają też w wątpliwość dotychczasowy system ekonomiczny, który nadal po 20 latach nie może znaleźć przełożenia na społeczeństwo.  

Inne dane są spójne z danymi OECD i UNICEF

Dane udostępnione opinii publicznej przez Komendę Główna Policji w dniu 7 czerwca mówią, że jedynie do kwietnia 2010 młodociani popełnili 40 tysięcy przestępstw – więcej niż w ubiegłym roku. Rośnie agresja wśród nastolatek.

Jednocześnie dane w portalu sfora.pl mówią, że odpłatność za studia w Polsce jest duża (np. przyszli stomatolodzy płacą za semestr 12 tysięcy złotych, lekarze 11,2 tys. zł), podobnie opłaty za egzaminy wstępne. Ciekawe są słowa komentarza „sfory.pl”: „opłaty za studia rządzą się takimi samymi prawami rynku jak inne usługi”. Możliwe, że odzwierciedlają pojęcia o edukacji, kształceniu i nauce jakie są związane z rynkiem.

Jednocześnie nie widać tutaj przełożenia na zatrudnienie Polaków w tym absolwentów uczelni, ani w ich wynagrodzeniach. Niedawne badania pokazały, że 69 % młodych Polaków chce emigrować z kraju. Aktualna stopa bezrobocia podana 7 czerwca wynosi 12%.

Kryzys edukacji, wychowania i rynku pracy

Stare powiedzenie mówi, że nieszczęścia chodzą parami – widać to w tym przypadku bardzo wyraźnie. Brak szansy na zatrudnienie połączony z wysoką odpłatnością za studia daje syndrom rozważania emigracji i decyzji z nią związanych. A jednocześnie bezrobocie połączone z brakiem nadziei na awans społeczny poprzez edukację wytwarza objaw wzrastającej przestępczości wśród nieletnich.

Kryzys polityków i partii politycznych?  

Wydaje się, że politycy nie wyciągają żadnych wniosków z danych statystycznych, które są w miarę obiektywne – czy to polskich, czy międzynarodowych. A pokazują one prawdziwe – nie wirtualne obrazy Polski. Stan bowiem taki – niedobrych wskaźników dotyczących dzieci i młodzieży mamy już od kilku lat. Więc może obecne partie nie potrafią rozwiązać zadowalająco dla opinii publicznej i społeczeństwa tych problemów?  I zajmują nam czas i nerwy rozgrywkami i wzajemnymi atakami personalnymi.

A może powalczyłyby na programy?

n.waldemar
O mnie n.waldemar

Koziorożec: twórczy, odważny, konsekwentny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka