To podtytuł obszernego kometarza dzienika Kommiersant do wczorajszej decyzji UEFA, o przyznaniu Polsce i Ukrainie organizacji EURO 2012.
Aleksandr Pietrow nie zostawia suchej nitki na działaczach eupejskiej federacji piłkarskiej, dowodząc, że ich decyzja była nie przemyślana, że wybór Polski i Ukrainy okaże sie wielką pomyłką. A najgorsze, pisze autor, jest to, że tym posunięciem pozbawiono Rosję "należnej jej" organizacji mistrzostw kontynentu w roku 2016.
Prezes Rosyjskiego Związku Piłkarskiego(RFS), Witalij Mutko dowiedział się o wyborze Polski i Ukrainy od korespondenta Kommiersanta. - Był bardzo zdziwiny i zdenerwowany tym wydarzeniem. Przecież faworytem była Italia i nikt nie mógł liczyć na taki rezultat - tłumaczył Mutko. A najgorsze z tego wszystkiego jest to, że prezes RFS jaszcze do końca kwietnia miał zgłosić kandydaturę Rosji do Euro 2016. Teaz, kiedy mistrzostw 2012 odbędą sie w krajach sąsiedzkich, federacja rosyjska nie ma co liczyć na wybór cztery lata później. - Trzeba będzie poczekać na rok 2020 lub 2024 - kończy rozmowę Witalij Mutko.
Aleksadr Pietrow dowodzi dalej, że Polacy i Ukraińcy nie poradzą sobie z organizacją. To przecież kraje, które mają niskie przychody z budżetu: Polska 76 mld $, Ukraina 29,5. A Rosja, pisze, aż 274 miliardy...
Pietrow na potwierdzenie swojego sceptycyzmu podaje przykład Portugalii, która nie radziła sobie finansowo i rok przed mistrzostwami UEFA była bliska odebrać jej organizację na rzecz Hiszpanii.
Oby sen Kommiersanta się nie sprawdził.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)