Gdy nie miałem dostępu do kompa- wyszła sprawa kanonu lektur szkolnych i majstrowania w tej sprawie Giertycha..
Walczą Sienkiewicz z Gombrowiczem.. W sumie walka jest sztucznie nadmuchaną hucpą..
Przecież i tak wiadomo że uczniowie- niezależnie od szkoły i tak NIE CZYTAJĄ ...
Bryki- streszczenia to podstawa dla 95% . Ten kto ma sięgnąć po jakąś książkę - to sięgnie , i nieważne czy w lekturach będzie Sienkiewicz- czy Gombrowicz..
Teraz w kanonie był i Goethe,Kafka, Gombrowicz.. Czy "lektura" tych książek polegająca na przeczytaniu streszczeń coś dała masie maturzystów?
Śmiem wątpić..
Wyniki wszelakich wyborów w Polsce- świadczą że większość rodaków to tzw."analfabeci funkcjonalni"..
Wiek nie ma tu nic do rzeczy.. Ani wykształcenie..
Prawda jest taka iż ludzie czytający to bardzo wąski krąg...
Dla 95% Polaków- książki mogły by nie istnieć- nie odczuliby tego zupełnie.. Do szczęścia wystarczy im TVN, Polsat, Zetka i RMF...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)