Dziś Tomasz Stańko kończy 65 lat.
Jeden z moich ulubionych wykonawców..
To co wyczarowuje na trabce, to po prostu miodzio..
Stańko jak wino, nabiera mocy z wiekiem..
Potrafi zahipnotyzować dżwiękiem swej trąbki i sprawić ze czas biegnie inaczej niz zwykle.. Nieważne czy gra jako lider- czy jako gość, w momencie jak wchodzi do gry- staje się cos niesamowitego..
Mam sporo płytek Pana Tomasza, koło 30- w tym kilka gdzie gra jako sideman i nie ma wśród nich płyty słabej..
Niesamowita wyobrażnia i ton którego nie da się podrobić..
Jak dla mnie - Stańko to Muzyk na miarę Milesa.
Człowiek grający jak to kiedys w wywiadzie powiedział- "swą piosenkę"..
No i tak sobie gra- i niech gra jak najdłużej..
Zapraszam na nowego bloga poświęconego muzyce i szeroko rozumianej Kulturze..
Link z boku.
http://muzyczny.salon24.pl/index.html


Komentarze
Pokaż komentarze (11)