Pogląd, że polskie kobiety są jedne z najładniejszych na świecie, opiera się na wzrokowych doświadczeniach i licznych zapewnieniach obcokrajowców o tym jakie to są one piękne. A skoro mamy tyle pięknych kobiet to wydaje się, że tyle samo powinniśmy mięć pięknych mężczyzn. Wszak gdy piękne kobiety mogą dowolnie wybierać, a wybór ten jest niemal nieograniczony (mężczyźni dla kobiet przecie szaleją) to muszą wybierać tych najładniejszych, względnie odpścić i pozostać bez partnera. Tymczasem jako żywo, zdaje się, że pięknych, przystojnych mężczyzn w Polsce, wzrokowo wyhaczyć się nie da, a kobiety z obcych krajów publicznie nie mówią jakich to macie przystojnych facetów. Wychodzi więc na to, że co do zasady, kobiety które nie są samotne, zadają się z mężczyznami, którzy po prostu są brzydalami. Skoro więc nawołuje się do zakazu publicznego miziania się gejów, bo to nieestetyczne, to chyba powinno się też zakazać miziania się pięknych kobiet ze swoimi brzydalami. Zwłaszcza, że w tym przypadku brzydota na zasadzie kontrastu tylko się uwypukla, a w dodatku dochodzi jeszcze element zazdrości. W końcu ja tu w sandałach siedzę i pachnę, a ta mizia się z tym obrzydliwcem, zamiast podejść do mnie i wejrzeć w me wewnętrzne piękno.
PS Dla spragnionych sacrum
http://www.joemonster.org/art/11413/Najnowsza_oferta_komunijna_EMPiK-u




Komentarze
Pokaż komentarze (21)