- Chrum, chrum.
- Co tam?
- Świnka.
- Jaka świnka?
- Polska świnka, syzyfowa.
- Was machst du hier, schweine?
- A przyjmijcie, na pokoje, Panocku, przyjmijcie, a dajcie trufelka.
- A tarzać się w błocku będzieta?
- A będziemy, już się tarzamy.
- A skakać na zawołanie?
- A hop, hop, chrum, chrum skaczemy.
- A staruchów eutanazujecie, pedałów zmiłujecie, a niemowlaków pożrecie.
- Ej pewnie, za trufelki o pewnie, Święta Unio łaskiś pełna..
- A mata jednego trufelka.
- A za jednego trufelka to się nie będziemy szmacić, nam więcej trufli potrzeba.
- Chrum, chrum.
- Co tam?
- Świnka.
- Jaka świnka?
- Polska świnka, kościuszkowska.
- So what, piggy?
- A przyjmijcie, na pokoje, Panocku, przyjmijcie, a obronicie nas biednych i zapyziałych.
- A turbany ganiać będzieta?
- A hej ho już, zaraz ganiamy.
- To może damy, rakiety…
- Chrum, chrum.
- Do wyczyszczenia, he, he
- A jak do wyczyszczenia to weźmiemy, ale ochronki nam trzeba.
- Chrum, chrum.
- Co tam?
- Świnka.
- Jaka świnka?
- Polska świnka, czartoryska.
- Szto?
- Ano obiecajcie, że nie będzieta gryźć, słowiańscy bracia.
- A to żebrało się u wieprzów i nie dali, a paszał won.
- Ale teraz już będziemy skakać i chrum chrumać Czeczenię w ciszy.
- A to dajcie pyska i macie tu wiadro.
- Trufelki?
- Nie, kubełki, psom żreć dać trzeba.
- A jak pieski to nie będzie polska świnka karmić pieski na swoją zgubę.
I została sama świnka na świecie, merdając zadkiem, taplając się w błocku, aż przyszła zima, głód zapanował w oborze i usmażyli ją wieprze od historii




Komentarze
Pokaż komentarze (3)