O tym, że lewica jest relatywistyczna, wiadomo od dawna, że nie uznaje prawdy, że kręci, że od Bermana do Michnika, no i że ścioslogika. Tak jak wiadomo, z kolei, że prawica uważa, że jedynie prawda jest ciekawa, że kocha tradycję i że jest religijna, a w Polsce prawica głównie jest katolicka. Z tymi ostatnimi jednak nie do końca wiadomo, jak bowiem twierdzi kolega xiazeluka, odwoływanie się do tradycji, dajmy na to pogańskiej, nie jest cechą prawicy (musi więc być chyba lewicowe), a co gorsza, wśród polskiej prawicy, zdaje się, że nie może być ani jednego katolika. Jak bowiem pisze nam wspomniany kolega: Zgodnie z zasadami KK osoba, która postępuje w sposób rozmyślnie przeciwny wobec nauczania, sama się wyklucza z grona członków Kościoła, żaden formalizm w sensie bumagi z okrągła pieczątką nie jest tu wymagany.
Tymczasem osoba, która postępuje w sposób rozmyślnie przeciwny wobec nauczania KK,to osoba, która z pewnością grzeszy, więc wszyscy ci, którzy stoją w kolejce do konfesjonału nie mogą być katolikami, no chyba że grzeszyli w sposób nierozmyślny. Ale to oznaczałoby ni mniej, ni więcej, jak to, że nie znają nauk swego Kościoła. Czyli, że katolik, który wie, że trzeba chodzić na msze, ale nie poszedł z lenistwa, katolikiem już nie jest. Zaś skoro Papież naukę KK zna, to idąc do swojego spowiednika idzie tam już, raczej nie jako katolik, więc tam w Watykanie ciągle muszą mieć problem z ważnością papieskich decyzji. Analogicznie zresztą mają w każej diecezji, diabli wiedzą, czy katolicy w ogóle istnieją na świecie, skoro każdy kataolik choć dwa razy poszedł do spowiedzi.
Tyle xiazeteologi, która jako hybryda teologii naturalnej jest przecież ważna, bo ciągle operujemy pojęciem „lewica”, „prawica”, a przecież warto odnotować w co ta prawica naprawdę wierzy. A jeżeli jesteśmy już przy wierze, to zdaje się, że polska prawica wierzy, iż 4 czerwca niczego nie było, że nie obalono komuny, że to tylko przegrupowanie. Tedy gdy dziś dowiadujemy się, że w spocie UE nie ma wzmianki o tym, że Polacy obalili komunizm, że zaczęło się u nas – w Polsce, to chyba prawica powinna być wreszcie, choć po trochu zadowolona, że UE nie promuje kłamstwa na temat rzekomego obalenia. Do pełni szczęścia brakuje, tylko wzmianki, że u nas nie było żadnego przewrotu i nie się nie stało, no albo że była zdrada. Ale to pewnie już wkrótce, w końcu jedynie prawda jest ciekawa.




Komentarze
Pokaż komentarze (20)