Noc nadchodzi, noc nadchodzi,
Już się wnet zbierają młodzi,
Mają pałki i kastety,
Atakować chcą kobiety.
Już im Donald rozkaz daję,
Już w peowskim biegną szale,
W Białorusi i Kambodży,
Nie, nie byli tacy srodzy.
Kryształową noc urządzą,
Z domostw kolbą wnet przepędzą.
W kazamatach zamkną kłódkę.
Ot, nam reżim daje próbkę.
Zbierzmy się wiec cichcem z rana,
W Boże Ciało, od śniadania,
Dajmy sprzeciw wobec świata.
Ślijmy listy do psubrata.
Hej Premierze, Ty Stalinie.
Ile kobiet w nocy ginie?
Tylu strat nie przeboleję,
Aż na blogu banner wkleję!




Komentarze
Pokaż komentarze (10)