Pierwszy, dzisiejszy kontakt Mięciela z piłką to była piętka. Dobrze, że nie przewrotka, Mieciel to jedyny zawodnik jakiego widziałem, który walił przewrotki gdy piłkę miał na wysokości kolan. Śmieszny facet, ale coś czuje, że może być gwiazdą. W naszej lidze każdy może być gwiazdą, wystarczy strzelić kilka bramek.
Gdy zerkam na ligę (a robię to wyjątkowo rzaaaadko) co rusz przemyka obraz jakiegoś remontu na stadionie. To dobrze, nawet bardzo dobrze. I powiem brzydko - to świetnie, że ŁKS nie dostał licencji. Gdyby tak jeszcze licencji nie dostała Cracovia, było by w ogóle super. Nie ma innej możliwości w tym kraju by zagonić towarzystwo by uprzątnąć burdel, jak tylko wziąć za twarz i go uprzątnąć kazać. Chcesz się bawić w piłkę, załatw sobie boisko, nie stać Cię. Idź pograj sobie z boczku. Za rok, dwa, za lat 10 nikt (no może poza kibicami z Bałut) nie będzie o ŁKSie pamiętał. A stadiony zostaną. Leśne dziadki pójdą grać na niebiańskie boiska, przyjdą dziadki młodsze, kibole wyrosną, wreszcie wyrzuci się ich ze stadionów, i liga zacznie zarabiać. Potem przyjdą sponsorzy, na meczu pojawią się ci w krawatach, ojcowie z dziećmi, i kobiety spalone słońcem. Bilety będą coraz droższe, gwiazdy nie tylko z żelem na głowie, transmisje, fety i w końcu dostaniemy się do Ligi Mistrzów. Ktoś odbierze order, ktoś napisze jak piłka dźwignęła się bagna, młodzi się zaczną garnąć do sportu. Murawy będą zielone, spodenki wyprasowane, a stadiony pełne do ostatka.
No chyba, że będzie padać. Bo jak będzie padać, to przecież nikt nie będzie moknąć dla ukochanej drużyny.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)