Jedzą, piją, lolki palą, tańce, hulanki, swawole, ledwo przystanku nie rozwalą… Ale żeby tylko lolki palili. Tymczasem oni jedzą też ciastka i to jedzą w pociągu. Mało jedzą, oni tymi ciastkami częstują. Grzesia częstują. A Grzesia ciastek nie lubi, ponieważ wie jak to w pociągach „bywa”. Grzesia nie lubi też wulgarnego języka, chlania i dyskusji, kto kogo przeleci. Grzesia jest poważny, tak poważny jakby miał 58 lat, za parę lat Grzesia iść chyba może na emeryturę.
Ale mnie tylko ciastka tam jedzą, nie handlują też telefonami. Głupio pisać, ale nikt nie chce opchnąć komóreczki, podpisać umowy, sprzedać małego starterka. Może chorzy, może potrzebują wsparcia, może na pielgrzymkę? Tak, pielgrzymka rodzinna by im się przydała. Przynajmniej wiedzieli by jak sprzedawać.
Ale żeby tylko nie sprzedawali, za nikim też nie łażą z relikwiami świętej Baśki, z której można strzelić, nie podczepiają się pod inne imprezy, bo maja własną. Nie biegają za Tadeuszem z odwróconym krzyżem. Mało tego krzyż nieodwrócony mają u siebie. Może tak narajani, że nie zauważyli krzyża, Przystanku Jezus i Janusza od św. Ombudsmana.
Nie wiem, może trzeba im wskazać jakąś drogę, jakiś symbol, jakiś autorytet moralny… Był Mazowiecki, ale szast prast ponoć nie siedział, tak przynajmniej zlustrował go jakiś współczesny powstaniec wrocławski. I to powstaniec nie byle jaki, bo z wyższym wykształceniem. Więc jeśli nie Mazowiecki, to kto? Może jakiś Mazowieckiego następca … Może też z Tygodnika Solidarność? Taki, co siedział, znacie, to może polećcie…




Komentarze
Pokaż komentarze (39)