Blog
Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono
galopujący major
galopujący major absolwent prawa UAM, publicysta amator
0 obserwujących 1280 notek 1242701 odsłon
galopujący major, 22 września 2009 r.

Oddajmy stocznię US Army

 

  

Źle się dzieję. Prezydent tańczy tuż po śmierci górników, Olechowski gejom chce dobrze robić, a Napieralski też chce rozdziału prokuratury od ministerstwa. Ale mało tego, jakpodała   Rzepa, Ojciec nasz Święty kazał zabetonować akta z polskimi księżmi- donosicielami, przez co być może do dziś hula po świecie, cała masa polskich księży-agentów. Agentów, którzy naród nasz wyspowiadają i udzielają mu komunii, w dodatku  świętej. Źle się dzieje, ryba psuje się od głowy - ale tym razem, to chyba od sutanny. Tyle, że to oczywiście nie koniec. Oto Główny Inspektorat Sanitarny chce zalegalizować nie tylko rozsypywanie prochów zmarłych, ale gwarantować by ich ostatnia wola była wreszcie respektowana. Oj nie będzie mógł już kardynał Glemp podbierać zwłok ks. Twardowskiego by je na przynętę do Świątyni Opatrzności wrzucić. I kto teraz da na tę najważniejszą inwestycję polskiego XX lecia? Źle się dzieję, powiadam Wam, naprawdę źle się dzieje. Niestety to jeszcze nie wszystko. Oto, jak zapowiedział dziś mec. Wildstein, lada moment ogłoszony zostanie wyrok Alicja Tysiąc kontra ks. Garncarczyk. Czy kobiecie, która wytoczyła proces państwu za uniemożliwienie jej aborcji, nie można powiedzieć, że nie chciała dziecka – dziwi się Pan mecenas. Lecz niestety chyba nie można, wszak gdy kogoś zamkniesz w pokoju to odpowiadasz nie za to, że ten ktoś z pokoju nie wyszedł, tylko za to, że skorzystać z wyjścia nie mógł. Nazywają to uprawnieniem – mec. Wildstein na pewno coś o tym słyszał w czasach gdy kolegów w TVP zatrudniał.

 

Tyle o sytuacji wewnętrznej. Ale nie lepiej jest i na zewnątrz. Dla nikogo z domorosłych geostrategów nie ulega wątpliwości, że tarcza antyrakietowa potrzebna jest bynajmniej nie po to by nas chronić przed Arabami. Choć nie trudno zgadnąć, że skoro cywilizacja białych chrześcijan, Alicji Tysiąc, Magdzie Środzie i niejakiej Nieznalskiej za nos się daje wodzić, to dopiero Arabowie by jej w pupę nasadzili klapsów. Ale mimo tego  mentalnego stanu, który równać się może tylko obawom przed Rosjanami, Niemcami, Obamą, Unią, Michnikiem, gejami, Tuskiem, laicyzacją, słowem mimo tej piekielnej odwagi domorosłych geostrategów, Arabskie ataki można jednak zlekceważyć. W końcu, dajmy na to, taka Łódź, już dawno wygląda jak po terrorystycznym ataku, więc po cóż pieniądze na darmo wydawać.

 

Nie ulega też chyba wątpliwości, że tarcza nie ochroni nas przed rosyjskimi rakietami. Raz, że oznaczałoby to, iż razwiedka nie tak znowu silna więc ścioslogika, rolexowe bajanie czy niekoszerne michalkiewki, nadają się do wyrzucenia, a dwa, że przecież nawet najbardziej pijany Rosjanin nie dałby sobie pod nosem instalować rakiet. Może kurica nie ptica, a Polska nie zagranica, ale na pewno nie Kuba, zwłaszcza a rebours. Po cóż więc tarcza? Ano tarcza jest po to, żeby tak uwiązać Polskę przy Amerykańskim obcasie, żeby w razie ataku na naszą Ojczyznę, Amerykanie na łeb na szyję się rzucą ratować owe miliony, które w Polsce wydali. Przy takiej strategii, rzecz jasna, najważniejsze jest aby Amerykanie w Polsce inwestowali, całe wsie wykupywali, tarcza, strefa 51, NASA, aby wszystko w Polsce powstawało, bo to ceną jest naszej wolności. Słowem idzie o to, abyśmy byli jak drugi Kuwejt, kraj znany ze swej suwerenności i wolnych, politycznych wyborów. Dlatego też skoro Redzikowo odpada, oddajmy może Amerykanom stocznię gdańską. Raz i tak nikt tego kupić nie chce, dwa, historyczna Bolkokolebka doskonale nadaje się na dar dla bratniego narodu amerykańskiego, no i trzy, wreszcie ktoś zechce umierać za Gdańsk. Albo chociaż za jego mały kawałek.

 

 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

pomoc dla renaty

 


 


 

 

Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email:

gamaj@onet.eu

About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best

His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • Ligęza Jak krowie na granicy Etyka1 - zakaz aborcji Etyka2 - całkowicie dozwolona...
  • Ligęza Bzdury opowiadasz w demokracji prawo to wypadkowa moralności jej obywateli. Ja mam...
  • odp „domyślam się, że będzie miała inne zdanie” A mógłbyś mi napisać po czym...

Tematy w dziale