Kim jest lewak ? Przede wszystkim kimś, kto kwestionuje kapitalizm czy raczej kapitalistyczny konsens jaki zapanował od przeszło dwóch stuleci. Kimś, kto nie należy do dominującej większości, dla której kapitalizm wydaje się albo ustrojem wolnym od wad albo ,mimo posiadanych wad, ustrojem najlepszym . Lewak jest więc przeciwieństwem kapitalistycznego Panglossa, który nie chce świata zmieniać i uważa, że wszystko co najlepsze zostało już wymyślone, a teraz wystarczy tylko dostroić wszystkie instrumenty do wolnorynkowej orkiestry. Lewak nie jest jednak wątpiącym filozofem czy też naukowcem, on bowiem nie wątpi, on wie. O ile więc Noblista prof.Stiglitz stara się wskazać błędy czy słabe punkty kapitalizmu, po to aby go nieznacznie zmodyfikować, o tyle lewak dąży do zastąpienia go socjalizmem w tym lub innym wydaniu. Lewak wie, że kapitalizm jest zły i cała jego energia skupia się na wynalezieniu kamienia filozoficznego socjalizmu. Skoro kapitalistyczny świat jest urządzony niesprawiedliwe (to chyba słowo klucz do rozumienia wszelkich ustrojów i ideologii) to nie należy go poprawiać tylko urządzić inny, lepszy. Naturalnie każdy lewak musi się borykać z komunistycznym, zwłaszcza stalinowskim bagażem. Ale odpowiedz jest prostsza niż ktokolwiek sądzi. Po prostu stalinizm to wypaczenie komunizmu. Przecież każdy system nosi w sobie gen wypaczenia –powie lewak, a w przypadku ZSRR ten gen na skutek sprzyjających okoliczności ujawnił się z piorunującą siłą. Innymi słowy socjalizm-tak, wypaczenia-nie. O dziwo tej empatii nie starcza mu dla zrozumienia wrogiego systemu. Niedobór empatii to chyba choroba trawiąca ludzkość od zawsze. Lewak ma na pod orędziu szereg przykładów niesprawiedliwości kapitalizmu. Są więc i statystki i wzruszające opowieści o biedzie, i zgrabne bon moty…w tym akurat lewak nie różni się niczym od innych ideologów. Tylko od inteligencji adresata lewackiej propagandy zależy, czy argumenty padną na podatny grunt. Współczesnych lewaków charakteryzuje też daleko posunięty internacjonalizm (walczą z globalizacja doskonale posługując się jej zdobyczami), niechęć do U.S.A. jako światowego żandarma oraz pogarda dla konsumpcjonizmu, w którym widzą niemalże współczesne niewolnictwo. Wśród lewaków jak w każdej grupie społecznej znaleźć można rozmaite indywidua. Są więc mieszkający w poznańskim squacie anarchosocjaliści, sławni amerykańscy profesorowie (np. prof.Chomsky) oraz zwykła chuliganeria, która czerpie satysfakcje z ulicznych zadym. Przeciwnik lewaków nazwie ich głupcami, którzy powtarzają błędy lat minionych. Zwolennik, tak jak Jacek Kuroń dostrzeże jedynych, którzy pragną jeszcze zmienić reguły tego świata. Dla niego alterglobaliści to była nadzieja. Skoro wiadomo kim jest lewak to lewicowca można by banalnie określić jako nie lewaka. Klasyczny lewicowiec, to taki który nie zajmuje się kwestionowaniem założeń kapitalizmu, ale redystrybucją dóbr. Ma zapewniać miękkie lądowanie wyłączonym grupom społecznym, być sumieniem decydentów, zaokrąglać kanty systemu. Ideałem lewicowca mógłby być starożytny trybun ludowy, oczywiście z czasów gdy funkcja ta się nie zdegenerowała. Lewicowiec może być patriotą, choć to hasło nie jest jego wyznacznikiem, tli się gdzieś obok, jako indywidualna cecha każdego z osobna (prawnik powiedziałby, że to są accidentalia, a nie essentialia negotii) Najlepszym przykładem przedwojenne PPS, walczące z carskim okupantem (Piłsudski tez przecież początkowo był PPS-owcem). Lewicowiec, zwłaszcza w Polsce nie walczy z wiatrakami w sferze gospodarczej. Nie ma na to siły, ochoty, odwagi czy też umiejętności. Wyżywa się na tle obyczajowym, gdyż o ile względny dobrobyt kapitalizmu, jest nawet w stanie podświadomie pochwalić, o tyle gorset pruderii i moralnych przesądów dusi go i uwiera. Stąd równouprawnienie, feminizm, walka z rasizmem (faktycznym lub urojonym), antysemityzmem i innym „fowizmem” zastąpiła niegdysiejsze hasła na sztandarach. Jak np. te jeszcze niedawne o dobrobycie pracujących ludzi miast i wsi.(a przecież robotnicy nie zginęli wraz z upadkiem komunizmu). Nie bez znaczenia pozostają też konotacje historyczne. A więc moi drodzy, czy widzicie gdzieś lewaków i lewicowców w tym salonie?
Komentarze
Pokaż komentarze (21)