Azrael, któremu wcale niemała część, zwłaszcza prawicowych blogerów zazdrości częstego goszczenia na głównej stronie salonu, popełnił dziś zbrodnię niesłychaną.
I choć intencje miał..., kto uważnie przeczytał zakończenie zrozumie, to i tak zgraja estetycznych purystów poczuła się niemal zgorszona. Co zrobił Azrael? Ano, opisał to, o czym trąbią portale, a mianowicie rozpad pożycia małżeńskiego i życie w konkubinacie córki naszego jedynego, niepowtarzalnego( nie jednak powtarzalnego-ma brata ) prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Tym zwłaszcza z prawicy, którzy zarzucają Azrelowi, Onetowi i innym nietakt, proponuje przeczytać wpis popularnego prawicowego blogera Gdańszczania
(http://gdanszczanin.blox.pl/2007/01/Dwa-oblicza-Michnika.html)
Są standardy Azraelo i gdańszczaninopodobnych. Który wybieracie?
Ale właściwie to ja chciałem nie o tym. Swego czasu „Polityka" napisała raport o życiu prywatnym polskich polityków. Nie, nie było tam żadnych sensacji, „Polityka" to nie „Gazeta Polska" tow. Sakiewicza. Był solidny ( jak zawsze zresztą) artykół pokazujący za i przeciw pokazywaniu prywatnych smaczków .Kto chce niech sobie poszuka w archiwum.
Standardem Polsce jest unikanie takich tematów...
Cała warszawka plotowała o podwójnej wpadce pampersa Walendziaka, perypetiach małżeńskich Dorna, romansie Walendziaka a w mediach cisza. Czy to dobrze?
Zależy kiedy ? Śmiem twierdzić, że jeżeli jakiś polityk głosi hasło moralności obyczajowej, celibatu, bądź wierności małżeńskiej to powinien być poddany szczególnej medialnej obserwacji ( w ramach prawa oczywiście ). Jeżeli uchwalając powszechnie obowiązujące akty prawa, chcesz nam drogi pośle organizować życie, w imię głoszonej przez ciebie moralności to daj przykład.
Jeżeli Ziobro i Kamiński stosuje bolszewickie memento „kto jest bez winy nie musi się bać"...niech tedy nie sprzeciwia się gdy media sprawdzą działanie owej „moralnej winy" w praktyce...
Ale to działa w obie strony...jeżeli głosisz tolerancje dla homoseksualistów, to nie zdziw się gdy twoje żarty z pedałów w miejscu publicznym, ktoś nagra i pokaże to innym.
Gdy Siwiec głosił jak każdy polityk, że papież jest dla niego autorytetem, to niech się nie zdziwi gdy pokaż ago całującego ziemie kaliską. Taka jest, niewielka cena za bycie na świeczniku.(na marginesie Roman Kurkiewicz pisz, że ze „Świadectwa" kard.Dziwisza wynika, że papiez się nie obraził)
Milczenie polskich mediów daje przyzwolenie na hipokryzję. Nic nie obchodzi mnie czy ten aktor robi to i tamto, obchodzi mnie jedynie czy każdy jeden odnowiciel moralny żyje według standardów, w które rzekomo wierzy i o których mówi, że rzekomo przestrzega. Podobnie jak to czy ortodoksyjnie politycznie poprawny działacz, mówi afroamerykanin czy czarna małpa z drzewa.
W kraju, który dla wielu jawi się jako fetysz -U.S.A. takie standardy są na porządku dziennym. Pozwala to wyłonić polityków nie tylko z najlepszym PR-em , ale także potrafiących żyć w zgodzie z głoszonymi przez siebie hasłami.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)