Właśnie przed chwila dowiedziałem się, że została Pani zaprzysiężona na sędzie Trybunału Konstytucyjnego. Bardzo się cieszę, bo nie ukrywam gorąco Pani kibicowałem.
Jest Pani wybitnym prawnikiem o powszechnie uznanym dorobku, a Pani pozycja w nauce prawa prywatnego w Polsce może być odzwierciedlona jedynie przez pełnienie zaszczytnej funkcji sędziego Trybunału.
Jest Pani specjalistką od prawa wekslowego, co ma niebagatelne znaczenie w kontekście
ewentualnego orzeczenia zgodności tzw. wekslów Samoobrony z Konstytucją RP. Została Pani co prawda rekomendowana przez Samoobronę, a Pani wspólnik jest europarlamentarzystą startującym z ramienia tej partii, ale Pani dotychczasowe nienaganne zachowanie pozwala być pewnym, że autorytet i powaga Trybunału nie tylko nie dozna uszczerbku ale nawet ulegnie wzmocnieniu.
W mediach głośno ostatnio było o pewnych uchybieniach, za które rzekomo Pani odpowiadała. Prym wiodła pewna Gazeta. Oczywiście, że Pani wspólnik Pan Czarnecki ma rację twierdząc, że nie mogła Pani oszukać sędziego-komisarza w postępowaniu upadłościowym, stwierdzeniem, że rozwiązała Pani z nim umowy. Przecież nigdzie nie powiedziała Pani, że rozwiązała wszystkie umowy. Równie dobrze mogła Pani rozwiązać tylko dwie, a pozostałe np. te opiewające na wynagrodzenie w kwocie 3,2 mln zł. pozostawić bez zmian.
Media zarzucają Pani, że księgowość upadłej spółki prowadzi Pani kuzynka, a przecież to nie jest nawet bliska rodzina. Wspomniane wynagrodzenie dla Pan Czarneckiego to zaledwie 1 % wartości przedmiotu sporu, a Pana Andrzeja Hermana(sprawnego likwidatora majątku PZPR) tylko 6%. Swoją drogę, czy polskie sądu nie rozumieją, że zaufanie i profesjonalizm mają swoją cenę, a wyznaczanie z kim nie można podpisywać umów, przyzna Pani przypomina czasy poprzedniego ustroju.
Złośliwa Janina Paradowska, na swoim blogu ( pamiętniku internetowym) pisała, że nie mogła Pani się zdecydować jakim samochodem przyjedzie na zaprzysiężenie. Parking dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest ponoć szczególnie chroniony. Odpowiadając tej Pani mogę tylko powiedzieć, że ochrona parkingu powinna się cieszyć, że nie musiała powiększać placu. Gdyby bowiem dalej była Pani syndykiem Unikat Development, to na obrady przylatywałaby Pani helikopterem..
P.S. Jestem na V roku studiów prawa i pisze pracę magisterska na temat związany z prawem upadłościowym. Pani kariera jest dla mnie najlepszym dowodem jak wiele można w Polsce osiągnąć rygorystycznie stosując się do moralności i etyki.
Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email:
gamaj@onet.eu
About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best
His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka