Takim określeniem można nazwać wzajemne podchody w moherowym świecie, widowisko, hucpę odgrywaną na oczach całego społeczeństwa. Ten post jest uzupełnieniem postu popełnionego przez blogera
Sędziego
Jak wszystkim wiadomo( a jak nie wiadomo to maja właśnie szanse się dowiedzieć) część posłów koalicji chce dopisać do treści art. 38 zwrot „od momentu poczęcia".
Znowelizowany art. 38 brzmiałby więc „ Rzeczpos8olita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia od momentu poczęcia."
Prawnicy co do skutków prawnych tej nowelizacji są podzieleni. Kto jest ciekaw ich opinii, może je sobie poczytać tutaj: tutaj
Ja osobiście skłaniam się ku opinii, iż taka nowelizacja radykalnie zaostrzy dopuszczalność aborcji. ( W linkowanym dokumencie precyzyjnie opisała to prof. E. Zielińska) W pionowej hierarchii dóbr chronionych prawnie życie znajduje się oczywiście na samym jej szczycie. Jeżeli uznamy, że życie zaczyna się od momentu poczęcia, to w przypadku kolizji dóbr chronionych prawnie oczywiste jest, że owe życie wygra z innym dobrem np. zdrowiem matki, nie mówiąc już o jej godności. Dla mnie sprawa jest jasna, dla prawników jak zwykle nie do końca. Zadecyduje Trybunał.
Tylko, że trzem sędziom Trybunału kończy się kadencja już w 2008 r. Wiemy wiec kto będzie ich mianował.
Koncepcja zaostrzania aborcji tylnymi drzwiami, poprzez obsadzenie sądu swoimi nie jest nowa. Od lat próbują tego amerykańscy konserwatyści. Tylko, że tam jest to czytelne, u nas jeszcze nie.
Ktoś powie, przecież prezydent i premier są za obecnym rozwiązaniem. Może i są, tylko ich działania zmierzają akurat w kierunku przeciwnym.
Nowelizacją zajął się Marek Jurek. Można wiele powiedzieć o tym zwolenniku bicia dzieci, ale nie to, że nie jest on ideowcem. Mam wrażenie, że misją Marka Jurka jest właśnie zaostrzenie aborcji. Świadczą o tym słowa o rzekomym impasie moralnym, w jaki wpadł Pis nie chcąc poprzeć jego projektu. Swego czasu w Sejmie goszczono dorosłego już syna pewnej świeckiej świętej, która zmarła przy jego porodzie. Inicjatorem był Marek Jurek. Marszałek potrafi znieść wszystko, każdą woltę swej partii, nawet obrazę małżonki prezydenta, ale w sprawach aborcji jest jak skała...
I teraz nasuwa się pytanie za 100 punktów, czy determinacja Marka Jurka sprowadza się tylko do konstytucyjnego usankcjonowania obecnego stanu prawnego? Czy czasem Marek Jurek nie ryzykuje otwartego konfliktu z Jarosławem Kaczyńskim po to aby uczynić coś więcej niż tylko zabezpieczyć się przed lewackimi pomysłami ? Czy może wreszcie nie zdaje sobie czasem sprawy, ze taka okazja może się już nie powtórzyć?
Jarosław Kaczyński opowiada się za obecnym rozwiązaniem, ogłasza poparcie noweli konstytucyjnej, ale pod warunkiem, że zabezpieczone zostanie obecny stan prawny. Premier jest doktorem nauk prawnych. Co prawda lichym, ale jednak doktorem. Doskonale zdaje sobie sprawę, że nikt mu takiego gwarancyjnego glejtu nie wystawi. Wydawałoby się, że jedynym rozwiązaniem jest pomysł lansowany m.in. przez Sędziego. Wystarczyłoby bowiem, aby w Konstytucji powtórzyć przepisy ustawowe dotyczące aborcji.
Tymczasem jak podaje Onet najnowszy pomysł Pis-u polega na dodaniu do art.30 konstytucji przepisu, zgodnie z którym nowe ustawy i przepisy nie mogą ustanowić MNIEJSZEJ ochrony życia poczętego, niż przepisy istniejące w dniu wejścia w życie Konstytucji.
Nie będzie więc można ustawy zliberalizować, o co walczy ponoć polska lewica. Będzie za to można swobodnie ustawę zaostrzać.
Wobec tej próby upieczenia kilku pieczeni na jednym ogniu ( poparcie o.Rydzyka, zachowanie twarzy pierwszej damy i postawienia w kłopotliwej sytuacji PO) partia Donalda Tuska powinna zgłosić własną poprawkę. Poprawkę o której pisał Sędzia- powtórzenie w konstytucji obecnych ustawowych przepisów antyaborcyjnych.
Tylko, że w kwestii inicjatywy ustawodawczej Platformy Obywatelskiej wszyscy chyba mamy podobne zdanie...
Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email:
gamaj@onet.eu
About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best
His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka