Prolog
Swego czasu słynna była sprawa gdy pewien świadek koronny, skruszony gangster pomówił trzech braci. Byli to bogaci biznesmeni, którzy z dnia na dzień na wiele miesięcy trafili do więzienia. Policja uwierzyła gangsterowi , nie jego rodzinie. Żony poruszyły niebo i ziemię, walczyły i wygrały. Ale nie każdy ma takie żony, nie każdemu może się udać
To nie jest jedna taka sprawa. Takich spraw jest więcej. Sytuacja świadka koronnego w dużej mierze zależy od prokuratora… Jest oczywiste, że świadek lubi błysnąć, czasami koloryzować, czasami po prostu kłamie.
Taka byłaby zapewne wersja SLD w sprawie Małgorzaty Ostrowskiej. Dlaczego pisze, że byłaby. Dlatego, że Piotr M (były policjant)., na którego zeznaniach opierają się oskarżenia wobec posłanki Ostrowskiej, nie jest nawet świadkiem koronnym. Jest zwyczajnym świadkiem. A właściwie świadkiem nie do końca zwyczajnym bo po pierwsze karanym wcześniej za fałszywe zeznania, a po drugie podejrzanym przez prokuraturę w aferze paliwowej.
W Polsce pada zaskakująco mało wyroków o składanie fałszywych zeznań. Skoro , mimo to Piotr M. został prawomocnie skazany za kłamstwo przed sądem, to trudno traktować go wiarygodnie. Zwłaszcza, gdy zeznaje przed prokuraturą, która to prokuratura traktuje go jako podejrzanego w innej sprawie. Jest wysoce prawdopodobne, że powie to co jego zdaniem prokuratorzy chcą usłyszeć
Tak jest więc właśnie wersja SLD. Przyznać trzeba ,że dosyć logiczna.
Jak jest wersja min. Ziobro? Na początku trzeba się skupić na kilku złotych myśli Pana ministra. Decyzją posłów PO-SLD posłanka Ostrowska będzie bezkarna.-to teza pana ministra. Tylko, że do uchylenia immunitetu wystarczy 231 głosów…tyle zdaje się ma obecna koalicja. Ponadto posłanka oczywiście bezkarna nie będzie zawsze. Bieg przedawnienia zostaje zatrzymany na czas działania immunitetu.
No i jeszcze jedna tym razem już platynowa myśl ministra. Nieuwzględnienie wniosku prokuratury, ma podważyć wiarygodność świadka i zagrozić innym śledztwom w aferze paliwowej.. Cóż można na to powiedzieć?
Może tylko to, że skoro wiarygodność Piotra M. jest uzależniona m.in od głosowania posłów SLD, to może wiarygodność Rywina także ? Czy Pan minister zgodziłby się na taką tezę.?
Przez to, że SLD nie wierzył Rywinowi, sąd uznał go za niewiarygodnego.
Przez to, ze SLD nie wierzy Piotrowi M., sąd uzna go za niewiarygodnego.
SLD wzorcem metra z Serves- kto by pomyślał? Niezbadane są meandry umysłu Zbigniewa Ziobro?
Ale sprawa nie jest taka oczywista jak to przedstawia poseł SLD Wacław Martyniuk. Ziobro ma oczywiste rację, twierdząc, że to sądy rozstrzygają o winie. Podobnie jak o tymczasowym aresztowaniu. Obrońcy niezawisłości sądownictwa, na jakich się (sic!) kreują posłowie centrolewicowi, powinni być konsekwentni i pozwolić na wyjaśnienie sprawy. Tym bardziej, że PO głosiła zniesienie immunitetów.
Ale sprawa ma jeszcze inny wymiar…
Warto przeczytać przeczytać
„Wywodząca się z Anglii instytucja immunitetu parlamentarnego miała chronić bezpieczeństwo osobiste parlamentarzystów i swobodę wypowiedzi w parlamencie przed arbitralnymi poczynaniami monarchy w czasach, gdy pozycja ustrojowa parlamentu nie była ugruntowana, a w stosunkach między parlamentem a koroną występowały nierzadko gwałtowne konflikty”.
Czy gdybyśmy zmienili parę słów w tym tekście, to nie zaczęłoby to czegoś nam przypominać:
„Wywodząca się z Anglii instytucja immunitetu parlamentarnego ma chronić bezpieczeństwo osobiste parlamentarzystów i swobodę wypowiedzi w parlamencie przed arbitralnymi poczynaniami prokuratury w czasach, gdy trójpodział władzy jest kwestionowany, a w stosunkach między parlamentem a prokuraturą występowały nierzadko gwałtowne konflikty”.
Tzw. immunitet formalny( o tym tu mówimy) nie jest nowy. Miał, ma? swój sens.
Czytamy dalej „Terminologia przyjęta w krajach europejskich dla drugiego aspektu immunitetu podkreśla nietykalność parlamentarzysty wynikającą z pełnienia mandatu (francuskie inviolabilité, włoskie inviolabilitŕ lub improcebilitŕ). W języku niemieckim można się spotkać z kilkoma nazwami: Immunität albo Unverletzlichket(nietykalność), ale też Unverfolgbarkeit (zwolnienie od postępowania prawnego) lub Ausserberufliche /ausserparlamentarische Immunität (immunitet pozazawodowy lub pozaparlamentarny); W Wielkiej Brytanii natomiast określany jest on jako priviledge of freedom from arrest or molestation (przywilej wolności od aresztowania albo szykanowania).
Przywilej wolności od szykanowania – to jest trop, który wskazuje na dzisiejsze votum nieufności PO dla ziobrowskiej prokuratury. Szykanowania bo oprócz wniosku o uchylnie immunitetu, był jeszcze wniosek o zgodę na tymczasowe aresztowanie…
Czy PO ma do tego podstawy. Nie dalej jak wczoraj min.Ziobro dał do zrozumienia, że pozywając Donalda Tuska mści się za brak ugody w sprawie Tusk-Kurski. Tusk odreagowuje swoje żale, być może dogadał się już z SLD, będzie miał ciężki orzech do zgryzienia…, ale nie ufając Ziobro ma racje.
Jaka jest puenta?
W linkowanym dokumencie znalazłem tez taki fragment: „W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku w części krajów UE zakres immunitetu został ograniczony zasadniczo do ochrony przed aresztowaniem. Wszczęcie i prowadzenie wstępnego postępowania nie wymaga już zgody parlamentu”.
To byłoby dobre rozwiązanie , ale pod warunkiem, ze wprowadzono by rozdział prokuratury od Ministerstwa. Przynajmniej w części odpadł by zarzut szykanowania. Tylko, że taki pomysł, to zdaniem ministra rozwiązanie niedemokratyczne, rozwiązanie białoruskie…
I o czym my tu mamy rozmawiać.
Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email:
gamaj@onet.eu
About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best
His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka