Mój ulubiony poseł Pis, człowiek niebywałej inteligencji przegrał proces.
Głosy poparcia skrzywdzonego pozwem ministra dały się słyszeć od największych polskich patriotów… Premier Kaczyński głosił
„Jeżeli Donald Tusk, Jan Rokita, Stefan Niesiołowski, Paweł Śpiewak zostaną postawieni przed odpowiednimi instancjami PO, to my wtedy będziemy mówić o postawieniu (przed odpowiednimi instancjami) Jacka Kurskiego, ale w tej sytuacji, włos mu z głowy nie spadnie”.
Minister Ziobro wpadł na konferencję z niszczarką i niczym jak w „Gotuj z Okrasą” raczył widzów sprawnym niszczeniem dokumentów. Widać nauka na aplikacji nie poszła na marne.
Posła Kurskiego duchowo wspierało intelektualne zaplecze Prawa i Sprawiedliwości - poseł Cymański, Giżyński i Jurgiel.
Niestety pani sędzia oparła się urokowi Jurgiela i spółki i nakazała przeprosić Donalda Tuska. Pan Jacek musi też zapłacić 15 tys. zł na cel charytatywny.
Co na to Kurski?
- Platforma żądała 100 tys., a wyrok jest na 15 tys., można więc rzec, że 85 do 15-u dla mnie
Nie mogłem się oprzeć i uległem demagogii pana posła.
- Rzeczywiście wygrał Pan, Panie Kurski, ale z „Caritasem”, 85 do 15-u. To na rzecz Caritas-u ma Pan bowiem zapłacić.
I choć posłowie Pis zapewne się zrzucą na pokrzywdzonego Jacka, to mam taka cichą satysfakcję, że część (również moich ) pieniędzy, które są przeznaczone na poselskie diety powędrują do bardziej potrzebujących.
Panowie posłowie procesujcie się częściej, drogi Sądzie, na cel społeczny zasądzaj proszę wyższe odszkodowania.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)