Dla niektórych tym „Żydem” jest Michnik
Czasami nawet dosłownym
Na przykład dla @ w czerwonym
„Judasz, Stalin, Hitler, Lenin można wymieniać ich setki albo tysiące. Spowodowali tak wiele nieszczęść, że historia powinna docenić ich żydowskie pochodzenie. Czy jest przypadkiem, że totalitaryzm jaki wymyślili Żydzi: Marks, Engels i Lenin czyli socjalizm jest obecnie wprowadzany w całej Europie pod sztandarami UE? Faszyzm zabił 10 mln istnień ludzkich - socjalizm około 50 mln. Wystarczy włączyć TV aby dostrzec jak wiele mediów podąża nurtem wyznaczonym przez swoich wielkich przodków. Lewica-laicka a faktycznie lewica-żydowska ma obecnie decydujący głos w debacie publicznej. Jak długo będziemy czekać na "odzyskanie" tożsamości katolickiej państwa Polskiego? Czy Polską muszą rządzić sitwy: komunistyczno-żydowsko-masońskie? Antysemita? Nie, to rzeczywistość".
Dziś @ w czerwonym wali w tarabany:
Dziś jak nigdy próbuje się ograniczyć wolność wypowiedzi i środowisko dziennikarskie nie powinno się temu biernie przyglądać. Nie chcę żyć w kraju, w którym każemy ludzi za wygłaszane poglądy. Dziś jest oskarżany prof. Zybertowicz jutro redaktor Michnik może oskarżyć mnie - Państwo - każdego...za poglądy, które nie mieszczą się w dopuszczalnych granicach dla środowiska mediów lewicowo-libertyńskich. Bijmy na alarm bo jest dziś powód do strachu przed "terrorem Kafki"...
@ w czerwonym nie musi się obawiać, Michnik antysemitów nie pozywa…Michnik nimi zapewne gardzi.
Kto by pozywał szaleńców?
Stąd Adam Michnik nigdy nie pozwał Waldemara Łysiaka. Strategia legendarnego opozycjonisty sprowadza się do pozywania ludzi tego godnych. Oczywiste godnych z punktu widzenia Michnika. Można podzielać pogląd Michnika lub nie, ale logii temu odmówić nie można. Stąd też pozwy przeciwko Ziemkiewiczowi i prof. Zybertowiczowi paradoksalnie jawią się jako pewna, swoista forma uznania.
Adam Michnik poniewierany był zawsze, raz przez jednych raz przez drugich.
Sam obrażał wcale nie tak często „gnojki z IPN-u”, „zoologiczny antykomunista” ,„szaleniec” i parę innych, cóż to jest w porównaniu ze „zdrajcą”, „KOR-owska świnią, „oberedaktorem” „nadubekiem” itd.itp.
Gdy w kontekście dotrzymanego słowa przy okrągłym stole „człowiekiem honoru” nazwał Czesława Kiszczaka, to słowo to zostało przenicowane na wszystkie możliwe sposoby. Oczywiście o kontekście wielu zapomniało.
Teraz pozwał prof.Zybertowicza. Od 17-tu lat słucha o sobie masę kłamstw, półprawd niedomówień. Zdecydował się interweniować zaledwie kilkakrotnie. Może trzeba było interweniować tuz po 89 r., towarzystwo nie byłoby takie rozbestwione.
Ale i tak teraz zewsząd posypią się gromy, że Michnik to pieniacz co straszy dziennikarzy. Taki widać już jego los.
Dziś wszyscy są przecież przyzwyczajeni, że Michnikiem można sobie mordę wycierać… w każdej sprawie.
A prof. Zybertowicz swojej niewinności dowiedzie przed sądem. Ma ku temu najlepszą okazję, przecież jak do znudzenia wałkowano przy sprawie Ostrowskiej, sądy są u nas niezawisłe.
Więc o co chodzi?


Komentarze
Pokaż komentarze (34)