Mam, mam, kupiłem! Nie mogłem się jednak oprzeć marketingowi blogowemu Tomasza Sakiewicza. Trochę Panu Tomkowi współczuje, minęły już te złote czasy gdy naród na hasło „redakcje wykupują Ruscy, kupujcie po dwa numery” walił drzwiami i oknami. Teraz trzeba zachęcać inaczej, ot choćby wpisem w stopce GaPolu
„DRUKUJEMY TEŻ TEKSTY AUTORÓW, Z KTÓRYMI SIĘ NIE ZGADZAMY!”
No tak, pewnie Adam Michnik napisze…
Biorę oto do ręki Gazetę Polską i zaczynam przeglądać. Papier niezły, chyba z odzysku, przy takiej szacie „Wprost”, „Polityka” nie maja startu Nie ma co GaPol już po wyglądzie jawi się na porządna gazetę… podziemną. Może Panowie nie wiedzą, że komunizm już się skończył (no nie tego na pewno mnie wiedzą), a na rynku istnieją już tygodniki kolorowe. A GaPol ma ponoć 70 000 nakładu…
Gazetę Sakiewicza kupiłem w jądrze ciemności, a konkretnie w Starym Browarze w Poznaniu. Tak, tak w tym Starym Browarze Kulczykowej gdzie na wejściu wypalają na czole Kwaśniewskiego w koronie. Udało mi się niepostrzeżenie przebić i spod stosu pornosów wygrzebać jeden jedyny egzemplarz.
Pierwsza strona –GAZETA POLSKA, TYGODNIK SZYBSZY NIŹ DZIENNIK
Szybszy niż donos, chciałoby się dodać, ale nic zostawię sobie lewackie złośliwości na później.
Strona druga Felieton Marcina Wolskiego –o lustracji, tekstów o lustracji będzie jeszcze w tej gazecie siedem…
Wolski był(jest?) szefem Sakiewicza w I programie polskiego radia, a Sakiewicz szefem Wolskiego w GaPol-u, taka porządna jest ta nasza IV RP. Ciekawe jak panowie negocjowali podwyżki.
Słowo od naczelnego: „Ostatnie dane dotyczące polskiej gospodarki wyglądają trochę jak sen (…) Rzadko można przeczytać o tym w gazetach, jeszcze rzadziej usłyszeć w radiu lub telewizji. Podawanie takich informacji, choćby najbardziej sprawdzonych, jest uznawane za przykłada bezczelnego lizusostwa. Dzisiaj rzetelność dziennikarska polega na tym, by twierdzić, że gospodarka się wali jest gorzej niż za komuny i nawet słońce świeci nie tak mocno jak kiedyś”
Czy naczelny GP żyje w świecie wirtualnym? Aby się przekonać wystarczy sięgnąć po pierwszy z brzegu dodatek gospodarczy jakiegokolwiek dziennika. Wszędzie trąbią o wzroście gospodarczym. Ale Sakiewicz i tak wie lepiej.
Jakie są tego przyczyny (oprócz koninktury rzecz jasna) „ Mam nieodparte wrażenie, że zmniejszył się podatek korupcyjny płacony przez przedsiębiorców i powoli wyrównują się ich szanse. (…) Obudziła się choć niewyłącznie polska, ale jednak typowa dla nas smykałka do interesów”
Nie jednak Sakiewicz na pewno żyje w świecie wirtualnym. Ale katedra ekonomii na UJ ( „U Jarosza”) czeka. Trza tylko z Rydzyka nie kpić.
Na drugiej stronie uwagę przykuwa nabór do tajemniczych „klubów GP”
Czyżby kluby gejowsko-pedofilskie w samym centrum polskiej myśli patriotycznej? Nie, nie to kluby Gazety Polskiej prezesem klubu jest…Ryszard Kapuściński. Kto by pomyślał. może jakiś bliźniak tego z Pińska.
Co tam się robi w tych klubach? Ano, 3 kwietnia było jajeczko z żoną (którą?) Gosiewskiego, a wczoraj w Kielcach gościli Ziemkiewicza. Ciekawa czy R.A.Z. podzielił się z mieszkańcami świętokrzyskiego swoim przemyśleniamina temat tego słynnego tomografu.
Kolejna strona to Piotr Lisiewicz, ma być chyba śmiesznie, a jest czerstwo. Aż nie chce mi się przepisywać. Ogólnie finezyjnie jak Jan Pietrzak na kongresie Pis.
Strona 3 to dwie szpalty o immunitetach, solennie wymienione grzechy posłów SLD i PO, w tym o jeździe po pijaku. O Pis oczywiście ani słowa. Nie ma nie tylko o unikaniu odpowiedzialności przez Kurskiego, ale także o tym jak Rysiu Kaczyński ówczesny poseł Pis, wjechał po pijaku swoim nowiutkim Peugeotem 1007 prosto w płot sąsiada.
W ogóle o Pis-e pisze się w Gapolu albo wcale albo hagiograficzne , takie tam panują obyczaje.
A na 5 stronie tekst o lustracji numer 2- felieton M.Rybińskiego (mam nadziej, że nie plagiat)
Strona 6-8 wiadomo teczka Solorza-tekst o lustracji numer 3.O teczce będzie pewnie oddzielny wpis.
9 strona to dla odmiany Platforma. Tekst zabawny: Dlaczego PO nie jest już zdaniem autora partią? Bo wszyscy się tam kłócą, nienawidzą i konkurują ze sobą… Ciekawa opinia, nie znam partii gdzie by się wszyscy kochali, no może jakby Kaczyńskich było jeszcze kilkudziesięciu, ale od czego jest klonowanie.
Najlepiej poziom analizy oddaje zdanie „ Ale ta Hanna Gronkiewicz-Waltz wydaje się być jeszcze gorsza. Nowego mostu jak nie było tak nie ma, przetargi jak upadały tak upadają, tylko kolesi i przyjaciół królika na stanowiskach wielokrotnie więcej i gorszej jakości niż przedtem”
Cóż, Pan Tomasz Nienac chciałby nowego mostu w ciągu kilku miesięcy, ja to bym chciał chociaż to jedno mieszkanie z tych 3 milionów, mogą budować je nawet 8 lat, byleby wybudowali. Ale i tak Gazecie Polskiej gratuluje eksperta od mostów.
Następny tekst, nie zgadniecie… nie macie szans. Dobra podpowiem, otóż następny tekst jest o …lustracji (tekst numer 4)
Potem artykuł społeczny, polityka międzynarodowa i prawdziwy hit historyczny: kto zabił Stalina. Ponieważ TW Rewo już odszedł w medialny niebyt, teraz historyczne „rewelacje” będzie przytaczał Antoni Zambrowski. Na kolejny artykuł proponuje „ Kto wypowiedział II wojnę światową”
Potem kultura z małą dawka propagandy, gospodarka, religia i przechodzimy do tego co major lubi najbardziej, czyli felietonów.
Swego czasy we „Wprost” przeczytałem felieton Krystyny Grzybowskiej. Myślałem, że sobie babka jaja robi, a tymczasem po lekturze najnowszego jej felietonu widzę, że ona tak na serio:
„Zastanawiam się, dlaczego odwdzięczamy się Niemcom swoja sympatią za tyle poniżających nas stereotypów i oszczerstw. Może-tak jak chcieliby Niemcy-uważamy się za byłych podludzi (starsi czytelnicy wiedzą, co znaczy słowo „Untermensch”), mało wartościowy, zakompleksiony naród, padający na kolana przed mercedesami i bmw i czystymi ogródkami z krasnalami. Oni są bogaci, a my biedni, a więc trzeba ich lubić bo są lepsi. Czyż nie mam racji?
Naprawdę, powtarzam ta pani pisze to zupełnie poważnie.
Michalkiewicz coś o „razwiedce’, czyli to co zawsze, a nowością jest porównanie Moniki Olejnik do Luny Bristgerowej.
Potem odcinki Jerzego Kwiecińskiego, ponieważ na stronie 31 nie wspomniał nic o lustracji, odbił sobie na 32 w felietonie…(tekst numer 5)
No i na końcu dwie gwiazdy…Ziemkiewicz (tekst o lustracji nr 6) uczy kard.Dziwisza katechizmu. Jezus nie przebaczył obu wiszącym obok niego na krzyżu, więc kardynał źle rozumie wybaczenie –dowodzi R.A.Z. Trzeba dla hierarchy napisać nową ewangelię, aby sobie wszystko dopasował.
Jak już Ziemkiewicz będzie tą ewangelie pisał, to nich przy okazji poprawi modlitwę „Ojcze Nasz” w tym fragmencie o odpuszczaniu winy, też jakoś nie pasuje.
O lustracji pisze też Łysiak (tekst nr 7) „Właśnie Żakowski i Lis są teraz czołgami agresji Salonu przeciwko lustracyjnym oświadczeniom, a jednocześnie pajacami wydrwiwanymi przez znanych zdrowo rozsądkowych publicystów (Żakowski, który według Stanisława Michalkiewicza „pełni obowiązki Michnika”, został uhonorowany przez Wprost laurem za największy idiotyzm medialny III RP, natomiast umizgi Lisa do Leszka Millera i SLD Stanisław Janecki określił jako wazeliniarstwo godne tytułu „Menda porządkowa”, pisząc: „Wazelina lała się cysternami”
Wazelina lała się cysternami…, czymże się wiec leje wazelina w tym fragmencie tego samego felietonu Łysiaka:
”Rozgromienie WSI, vulgo centrali rosyjskiej agentury nad Wisłą, zadało Kremlowi straszliwy cios. Jest to akt bez przesady „wiekopomny”, zupełnie wystarczający by uznać Bliźniaków za polskich herosów. Robią w różnych dziedzinach rozmaite błędy (często wymuszone przez koalicyjnych partnerów), jak każdy kto robi coś wielkiego ( tylko nieroby nie robią błędów), ale to wszystko marginalia, bieżączka, którą Historia, oceniając braci Kaczyńskich, zajmować się nie będzie. Historia doceni rozwalanie przez nich hydry, która kompromitowała wolna rzekomą Polskę przez całe siedemnaście lat”
A świstak siedzi i zawija sreberka…
Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email:
gamaj@onet.eu
About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best
His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka