galopujący major galopujący major
25
BLOG

O salonowej cenzurze słów kilka

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 13

Mało, który temat drażni internautów tak bardzo jak internetowa cenzura. Panuje tu swego rodzaju porozumienie ponad podziałami-wpisów wycinać nie wolno. Oczywiście są tacy, którzy się z tego „środowiskowego paradygmatu” wyłamują, ale ogólny trend czy to tych z prawa czy z lewa oscyluje wokół internetowej tolerancji.

 Jedni się cenzurą brzydzą, inni uważają, że komentator sam wystawia sobie świadectwo, jeszcze inni uważają, że istota Internetu opiera się właśnie na barku cenzury.

Ale każda szanująca się zasad ma swoje wyjątki, jak mawiał  pewien szacowny profesor.

Pytanie tylko jakie?

Na blogu  Krzysztofa Leskiegoodbyła się dyskusja o cenzurze. Zaczęło się od wpisu niejakiego joggina, który podpadł innym internautom, którzy zgłosili wpis joggina do usunięcia. Pan Krzysztof stwierdził, że jego zadaniem są pewne przypadki, które nadają się do usunięcia. Wskazał na listę morderców sporządzoną przez Przemka.

Moim zdaniem, wpis nie kwalifikuje się do usunięcia. Został jednak usunięty. Naiwnie myślałem, że w salonie żaden blogowy wpis nie kwalifikuje się do ocenzurowania.

 Okazało się, że jednak się pomyliłem.

 Zresztą poczytajcie sami:  

Zbrodni i win dokonywanych także i dzisiaj w różnych miejscach świata, na ludziach różnej narodowości, a nawet przy użyciu wojsk polskich i Polaków, Polacy i Katolicy nie mają prawa nikomu odpuszczać. Nie dał nam takiego prawa ani Pan Bóg Wszczechmogący, ani żadne prawomocne zgromadzenie ludzkie.(…) Złoczyńców żydokomunistycznych działających w Polsce i poza Polską na szkodę Narodu Polskiego i Kościoła Katolickiego należy ścigać z całą mocą prawa i przy użyciu każdego instrumentarium, przy czym wyłącznie rzeczą osób pokrzywdzonych jest krzywdy im wyrządzone wybaczać 

 Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom - modlą się dzisiaj Polacy w Ojczyźnie oraz  na emigracji politycznej i ekonomicznej w Niemczech i w Irlandii, dla których żydokomunistyczna korporacja mafijna w Polsce zamknęła dostęp do polityki i współdecydowania o losach swoich i swojej własnej Ojczyzny. Tak jak zamknięte dla Polaków w Polsce są żydokomunistyczne, rodzinne i mafijne korporacje: adwokackie, sędziowskie, prokuratorskie, notarialne, policyjne, komornicze, finansowe, biznesowe, aktorskie, telewizyjne, dziennikarskie i jakie jeszcze by tylko nie pomyślał.” 

 czy złoczyńcy żydokomunistyczni: Parys i Sułek oddali pieniądze, które były dla Polaków? 

Po żydowskich dziennikarzach, którzy publicznie bezczelnie zadeklarowali, że nie będą przestrzegać prawa uchwalonego w Polsce dla Polaków , przedstawiciele kolejnych grup zawodowych przewidzianych ustawowo do lustracji zapowiadają nieposłuszeństwo wobec prawa. Gazeta Prawna informuje, że nauczyciele i dyrektorzy szkół prywatnych utworzonych w Polsce po 1989 roku dla dzieci bogatych żydokomunistów, którzy zagarnęli majątek Narodu Polskiego w drodze zbrodniczej prywatyzacji i stać ich na to, żeby za cudzy majątek kształcić własne dzieci, zapowiadają, że nie złożą oświadczeń lustracyjnych”.

Jasne, że Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Ziobro  wszystkich żydów na raz w każdej prokuraturze za dupę nie złapie, więc trzeba będzie na gwałt uruchomić sądy 24-godzinne, żeby te wszystkie mafie: dziennikarskie i prokuratorskie, nauczycielskie i ubeckie, klerykalne i antyklerykalne zrównać w prawach z kurwami i chuliganami, może nie zaraz jak w Chinach na stadionach, ale jeżeli już będą chcieli wykazywać przy tym nieposłuszeństwo obywatelskie, to niech je wykazują razem z utytułowanym profesorem akademickim w pierdlu. I niech nie jedzą za państwowe, jeżeli im się państwowe prawo w Polsce nie podoba”.  

Wystarczy, jest tego więcej. Wszystko z blogu sowy–Stefana Kosiewskiego.

Jak sobie Państwo Janke chcą robić w salonie der Stürmera, to proszę bardzo.

Akurat w tym przypadku byłbym jednak za cenzurą.  

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka