W poniedziałek pisałem:
„Marek Jurek swoją secesją wcale nie jest skazany na pożarcie. Po pierwsze może uzyskać poparcie najsłynniejszego ojca w Polsce-ojca dyrektora. Elektorat Radia Maryja można dowoli przerzucać z jednego prawicowego tworu na drugi, bez wielkiego ilościowego uszczerbku. LPR już od dawna jest przez Rydzyka ganiony, zwłaszcza że za Giertychami nie przepada i Macierewicz, i Wrzodak, i Jerzy Robert Nowak. O szambie w pałacu prezydenckim wszyscy pamiętamy.
Ale Marek Jurek może liczyć nie tylko na głosy radiosłuchaczy. Jeżeli prawdziwe są doniesienia Wprost to z PiS odejdzie kilkunastu posłów. Do tego Ruch Sobeckiej i uciekinierzy z LPR namówieni przez ojca Tadeusza.
To wystarczająco dużo żeby już dziś stawiać warunki Jarosławowi Kaczyńskiemu bez obawy przed nowymi wyborami”
Dziś dodam, że nietrudno wyobrazić sobie jak jakąś ważną liberalna ustawę gospodarczą uzależnia Marek Jurek od zakazu czy też ograniczenia aborcji.
Dlatego wcale się nie cieszę, że Jurek utworzył nowa partię.
Utrzymanie się Kaczyńskich przy władzy może teraz kosztować jeszcze więcej...
Czas pokaże czy mam rację


Komentarze
Pokaż komentarze (4)