galopujący major galopujący major
119
BLOG

Fatum nad Świątynią Opatrzności Bożej?

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 7
„Fundacja Świątyni Opatrzności Bożej nie dostanie 40 mln zł z budżetu. Wcale nie przez SLD skarżący ustawę w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego. Winne są procedury, które zabraniają Kościołowi wziąć te pieniądze” –podaje dzisiejszy Dziennik  

 

„Ale według polskiego prawa budowa obiektu sakralnego nie może być finansowana z budżetu państwa. Jednak państwo może finansować inwestycje kulturalne. Dlatego posłowie przeznaczyli 40 mln zł nie bezpośrednio na budowę Świątyni, lecz placówkę kulturalną - Centrum Jana Pawła II przy Świątyni Opatrzności Bożej. Problem jednak w tym, że fundacja nie ma w swoim statucie działalności kulturalnej. Bez tego nie można się starać o dotację.”

  

Trudno o bardziej bezczelny przykład obchodzenia prawa. Wszyscy bez wyjątku wiedzą, że fundacja to tylko przykrywka aby wybudować kościół, który oficjalnie wybudowany za pieniądze z budżetu być nie powinien. Mimo to nikt się z tym nie kryje. Możliwe chyba tylko w Polsce

  

Mały wyciąg z kodeksu cywilnego

 

Art. 58. § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.

  

Zgodnie z doktryną czynności mające na celu obejście prawa to czynności zgodne z ustawą ale wywołujące skutek z przez ustawę zakazany.

 

Innymi słowy ustawodawca przewiduje, iż może się zdarzyć, że  w prawie istnieją furtki które doprowadzą  do osiągnięcia skutków przez niego niepożądanych.

 

Poseł Cymański jest nawet  zdziwiony- "Wiem, że były problemy w przeszłości, ale myślałem, że już zostały rozwiązane. Intencję mieliśmy dobrą, teraz ruch należy do odbiorcy, może powinien wykazać więcej determinacji".

 

Poseł Sellin spieszy na ratunek

 

„Według wiceministra kultury Jarosława Sellina powinna więc ona dopisać do statutu działalność kulturalną”.

 

Ale ks. Leszczewicz nie jest taki chętny do zmiany statutu. "Budowa Świątyni nie jest tylko sprawą Kościoła, lecz całego narodu i państwa, które wielokrotnie zobowiązywało się do realizacji tego przedsięwzięcia. Dlatego strona państwowa powinna znaleźć sposób na przekazanie tych środków, my ich wyłudzać wątpliwymi sposobami nie będziemy" - tłumaczy.

  

Mały wyciąg z kodeksu cywilnego

Art. 58. § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.

  

Zgodnie z doktryną czynności mające na celu obejście prawa to czynności zgodne z ustawą ale wywołujące skutek z przez ustawę zakazany.

 

Innymi słowy ustawodawca przewiduje, iż może się zdarzyć, że  w prawie istnieją furtki które doprowadzą  do osiągnięcia skutków przez niego niepożądanych.

 

Być możę więc ks. Leszczewicz nie wie, ale nie tylko zmiana statutu fundacji, ale także samo ubieganie się o pieniądze poprzez fundacje jest właśnie  „wyłudzaniem wątpliwymi sposobami”

 

Zobaczymy co orzeknie Trybunał

 

I tak sobie myślę, że skoro zadeklarowanych katolików jest w Polsce tak wielu, mamy ponoć pokolenie Jana Pawła II, jesteśmy narodem wyjątkowym,  to ta Świątynia mogłaby być zbudowana z datków wiernych. Tak jak np. Świątynia w Licheniu. Zwłaszcza, że do tej pory ks. Leszczykiewicz pozyskał 40 mln złotych.  

   

 

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka