Z chłopakami z LPR jest naprawde coś nie tak
Jak donosi Super Express (podaje za onetem)
"Znani z walki o czystość obyczajów kandydaci na posłów z ramienia Ligi Polskich Rodzin Maksymilian G. z Krakowa, Robert P. z Lublina oraz działacz Młodzieży Wszechpolskiej Michał S. są podejrzani o... rozpowszechnianie twardej pornografii. Młodzi narodowcy zostali ujęci przez policję w przeddzień krakowskiego Marszu Tolerancji, gdy rozklejali na murach domów obrzydliwe pornograficzne plakaty".
"Publikacja takich zdjęć w Krakowie jest bulwersująca - nie ukrywa Piotr Kosmaty, szef Prokuratury Rejonowej Kraków- Śródmieście Wschód. - Ponieważ jedno z nich przedstawia współżycie ze zwierzęciem uznaliśmy że mamy do czynienia z rozpowszechnianiem tzw. twardej pornografii. Grozi za to do 6 lat więzienia".Za każdym razem gdy czytam o wyczynach czcieli staropoganskich gestów z LPR to przypomina mi się taki oto fragment z Polityki:
"Osobowość podlega dezintegracji – bunt, chaos, rozpacz. Pojawiają się cechy neurotyczne, piszą Lech i Michał Lew Starowiczowie w „Homoseksualizmie”; budzi się agresja przeciw instytucjom, osobom: ktoś musi być winny. Nowotwór – to wyrok losu, a to odmieństwo przychodzi jakby znikąd, jakby z powietrza. Agresja, która jest wynikiem nieprzezwyciężenia frustracji, łatwo przechodzi w autoagresję. Samobójstwa zdarzają się wśród homoseksualistów 4–5 razy częściej niż pozostałej populacji w podobnych grupach wiekowych. Aż 53 proc. lesbijek ankietowanych przez Alicję Długołęcką-Lach przyznało, że chciało się targnąć na swoje życie.I drugi kanał, w który oni idą – defensywa. Boją się, że się wyda, że dla rodziców będzie to cios nie do zniesienia. Niektórzy robią próbę. Mówią: mam kumpla pedała. – Zabiłbym – mówi ojciec. – Wypędziłbym. Niech się zboczeniec leczy.Lęk także przed tym, że dowiedzą się w szkole lub w pracy, jeśli szamotanina z sobą przeciąga się jeszcze poza dyplom. Być może właśnie wtedy pojawiają się pierwsze zachowania homofobiczne. Stoi się w grupie kolegów i najgłośniej z nich bluzga i drwi z pedałów. Bo to nie ja, ja taki jak wszyscy normalni.Jeśli wyrośnie na homofoba, będzie pluł, lżył, zwalczał i chętnie wda się w bójkę przed wejściem do lokalu gejów, żeby pobić „zboczeńca”. Nigdy nie przepuści okazji, żeby pedziowi dołożyć. Im mocniej będzie wypierał prawdę o sobie, tym bardziej będzie zaświadczał okrucieństwem: ja nie. Mechanizm „gwizdania w ciemności”, jak o tym pisze prof. Kazimierz Pospiszyl".


Komentarze
Pokaż komentarze (7)