Na 2 stronie dzisiejszej Rzepy znalazłem recenzję autorstwa Tomasza Terlikowskiego. Dziennikarz katolicki (istnieje taka kategoria) pisze pochwalną notkę o książce Pawła Lisickiego "Nie-ludzki Bóg". Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Lisicki jest redaktorem naczelnym Rzepy czyli szefem Terlikowskiego. Rozumiem zachwyty nad książką Lisickiego, ale dział o książkach mieści sie parę stronic dalej. Nawet wazelina powinna być smarowana delikatniej, bo inaczej można dostać uczulenia.
W Rzepie znalazłem też reprtaż Igora Janke o duecie Bielan-Kamiński. Podobnie jak przy reportażu o Kwaśniewskim Igor Janke opiera sie w głównej mierze na anonimach. Nie twierdzę, że nie piszę prawdy, tylko plotki to jednak za mało by pisać poważne reportaże. A przecież Igor Janke nigdy się nie dowie,czy ktoś plotkując na temat Bielena, najzwyklej w świecie sie nie mści. Żeby było zbawniej obgadywanie i czarny piar to jeden z zarzutów w stosunku do... Bielana. Jako czytelnik mam wrażenie, że jakieś pisowskie szczeniaki gryzą sie pod dywanem, a reportaż Janke jest wbre woli autora jakąś partyjną rozgrywką. No i tak jak poprzednio wydaje mi sie, że znowu Panu Igorowi zabrakło pożadnego researchu. Przykład ze Shnepfem to troche mało, radzę na przyszłośc poprzeglądać archiwum Polityki i Wyborczej.
Istnieje świat medialny i świat realny gdzie osoby ze szklanego okienka mówią i zachowują sie inaczej niż na wizji. Wszyscy to wiemy, wie też zapewne Joanna Lichocka, ale mimo to przytacza opowiastkę o tym jak to Kamiński zamiast ucztowac z profesorami wolał balować z Markiem Siwcem. Taki dziennikarski donosik, choć wszyscy wiemy, że w PiS też piją wódkę i to czasami nawet na wesoło. Co innego pijańskie orgie, a co innego obiad z miłosnikiem ziemi kaliskiej.
Na koniec ostatni przykład dziwnego dziennikarstwa, tym razem blogoweg. Wspomniana Joanna Lichocka miała być wielkim wsparciem dla salonu. Tymczasem popełniła kolejny wpis, który można skrócić w kilku zdaniach prostej prawdy "PiS chce dobrze a podły świat mu przeszkadza". Szkoda, zwłaszcza że to wielce utalentowana dziennikarka.
Szkoda tym bardziej, że zdanie
" Można też pewnie przypuścić, że ustawa zostanie zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego, a on w całej swej powadze, większością sędziów powołanych przez SLD i UW projekt, jeśli tylko będzie mógł, utrąci. I przy okazji dyskusji na ten temat usłyszymy zapewne i o łamaniu praw człowieka, naruszaniu godności i, rzecz jasna, o naruszaniu praw obywatelskich…"
to po prostu kompromitacja.
Jeżeli chodzi o deubekizację to warto przytoczyć słowa senatora McCaina
Nie ważne kim oni sąważne kim my jesteśmy


Komentarze
Pokaż komentarze (25)