Wyobraź sobie, że byłeś premierem i wedle twoich podejrzeń chciano cię pozbawić urzędu w drodze zamachu stanu. Wyobraź sobie, że oskarżono cię o największą zbrodnie polityczną jaką może popełnić polityk. Wyobraź sobie, że na skutek tych oskarżeń premierem być przestałeś, sąd cię uniewinnił, a mimo to nadal mało kto ci wierzy. Jesteś niewiarygodny, bo jesteś z lewicy. Wyobraź sobie, że gdy tylko oskarżysz kogoś z prawicy to od razu twoja wiarygodność wzrasta, z miejsca stajesz się mężem zaufania...
Wyobraź sobie, że byłeś sławnym gangsterem. Znałeś wielu możnych biznesu i polityki. Byłeś symbolem mafijnej omnipotencji, byłeś symbolem bezprawia. Ale gdy tylko oskarżysz kogoś z lewicy jesteś... wiarygodny
Wyobraź sobie, że byłeś mistrzem gry w polo, ale oprócz tego zawodowo korumpowałeś polityków. Mimo, to gdy rzucisz cień oskarżenia na tych z lewej strony twe słowa traktowane są jako prawdziwe.
Wyobraź sobie, że byłeś policjantem. Byłeś, bo zostałeś skazany za składanie fałszywych zeznań. Zhańbiłeś mundur, ale jeżeli tylko oskarżysz kogoś z lewicy stajesz się wiarygodny....
Wyobraź sobie, że handlowałeś węglem, a właściwe nie handlowałeś tylko go kradłeś. Gdy zostałeś przyłapany, to wystarczy, że oskarżysz kogoś z lewicy, i co? I jesteś wiarygodny.
W wiadomościach pokażą nawet twoje fotkę z byłym prezydentem. Ale tylko, gdy twoje oskarżenia zahaczą o kogoś z prawicy, wiarygodny być przestaniesz.
Politycy lewicy sami są sobie winni i nie powinni się dziwić, że przyciągają zarzuty jak opiłki żelaza. Trzeba było k...a nie kraść, a tych co kradną wywalać z partii w świetle kamer. Ja za aferałów świecić oczami nie zamierzam, bo niby dlaczego.
Tylko wszystko to nie zwalnia nikogo z odłożenia na bok logiki i ulegania bezrefleksyjnej wierze we wszystkie oskarżenia. Kilka dni temu na pierwszej stronie Rzepy pojawiły się pokaźne w swych rozmiarach przeprosiny dziennikarzy śledczych A.Marszałek i B.Kittela. Czasami warto poczekać zanim się wyda wyrok. Pewien blogowy wyjadacz nazywa to gołębim puchem...masz racje Foxie czasami warto poczekać.
P.S. Poprzedni konkurs wygrał kriskul, winny jest oczywiście Michnik, pytanie było podchwytliwe . W nagrodę może zapodać temat jaki zostanie przez mnie opisany na blogu.
A dzisiejsze pytanie brzmi:
Co geje uczynili Pospieszalskiemu, że ciągle o nich pisze?


Komentarze
Pokaż komentarze (23)