galopujący major galopujący major
42
BLOG

Prezent dla Adama Michnika na 18-tkę Gazety

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 28

 

Jeżeli istnieje pojęcie inżyniera duszy to musi nim być właśnie Adam Michnik. Od pewnego momentu (trudno okreslić od kiedy) idee fixe redaktora dotyczy historycznego pojednania części opozycji z postkomunistami, sojusz białych z czerwonymi. Stąd trafne określanie zwolenników Michnika mianem "różowych".

Adam Michnik operację na polskiej duszy, na duszy polskiego inteligenta, który mocą swojego autorytetu pociągnie za sobą resztę społeczeństwa, rozpoczął być może już od pierwszego numeru Gazety Wyborczej. Jego prawo, choć nie wiedziec czemu tego prawa wielu mu wciąż odmawia. Może dlatego, że Wyborcza to zawiedziona miłość wszystkich opozycjonistów, ona był de facto pierwsza, ona była nauczycielką. A jaka nauczycielka takie i dzieci, wystarczy teraz poczytać manipulacje w każdym dzienniku opinni. Czasami trzeba dużego nonkonformizmy by nie ulegać demagogi i czytać między wierszami. Przewaga Wyborczej to jej przewidywalność. Kto czyta od lat ten zna agorowe szajby, odrzuci antysemityzm, zamordyzm i inne poprawnościowo zdegenerowane zarzuty. Wówczas znajdzie szereg całkiem trafnych argumentów. Czasami wystarczy mała korekta, lekka zmiania kierunku myślenia i informacja w Wyborczej okazuje się celna.

Artur Nicpoń w komentarzach do genialnego postu o swojej córce Oli, pisał że on to najbardziej lubi chyba wychowywanie swych córek. Tu nacisnąc tu popuścić. I gdy przychodzi mi ocenić te ostatnie lata działalności Wyborczej to przypoimnaja mi one owe nicponiowe wychowywanie.( Artur mam nadziej,że sie nie obrazisz). Michnik tu popuszczał tu naciskał, wszystko po to by zrealizowac swój sen.Sen, który sie mu przyśnił podczas nocnych sporów z Kuroniem. Sen o innej Polsce, niż PRL, ale także co waniejsze, innej niż II RP.

W środowiskach nielewackich cokolwiek to by oznaczało, istnieje pełne przyzwolenie na Michnika obrzygiwanie, Najzabawniejsze jest to, że tuż po wytarciu śliny z pyska najczęsciej padają wzniosłe apele o prawdę czy o sprawiedliwość.

Zadziwiające jest jak niektórym łatwo przychodzi rzygać patrząc w górę na sztandary. Może dlatego tak często "chodzą ufajdani".

Przeciwnicy Michnika już dawno stracili trzeżwy osąd sytuacji. Tak jak dziś trudno w Rzepie czy Dzienniku znaleźć chłodną analizę powrotu Kwaśniewskiego do polityki, tak od lat trudno jest znaleźć kogoś kto bez emocji oceni na ile Michnik swój plan zrealizował. Pewien rolnik, ścigający się z innymi profesorami michnikologi stosowanej niczym Fukyama obwieścił koniec Adama Mchnika, koniec jego marzenia. Ale ten rolnik tradycyjnie myli się z prawdą. Widać przy obsiewaniu pola trudno się skupić i coś wydumać.

Adam Michnik jest dziś bliżej realizacji swego zamierzenia niż był kiedykolwiek. Wykonwcą będzie Aleksander Kwśniewski, który jak już dziś widać po panice prawicowych mediów, nadal uważany jest za zręcznego gracza. Dla niego to dobrze, żaden elektorat nie lubi mięczaków. Swego czasu były prezydent wspominał jak Tadeusz Mazowiecki na ciągłe prośby o stworzenie centrolewu za każdym razem odpowiadał... to będzie o jeden most za daleko.

Paradoksem dzisiejszej sytuacji politycznej jest to, że mosty przerzucił ten kto miał owe mosty niszczyć. Mosty przerzucił Jarosław Kaczyński. Gdyby spojrzeć z punktu widzenia centrolewu, to znając polityczne wymagania wyborców, i z centrum, i lewicy, należy dojśc do wniosku, że nic lepszego niż ta koalicja nie mogło sie wydarzyć. Mało która zaprawa wiąże tak mocno jak niechęc do braci Kaczyńskich. Chyba tylko Giertych albo Leper w pałacu, ale ten stopień absurdu sobie odpuśćmy. Akordem do realizacji biało-czerwonego sojuszu jest lekceważony LiD. Niesłusznie, tu nie chodzi o sondaże, tu chodzi o symbol. Teraz LiD przyklei sobie do klapy maryanarki znaczek z Wałęsą, symbol Solidarnosći. Już sie nie da wmówić, że Solidarnosć to tylko bracia Kaczyńscy. Teraz wszystkie partie mają wśród swoich członków przedstawicieli Solidarności. Przy czym ten najwybitniejszy opowiedział się po stronie LiD-u. Czyż nie zakrawa to na ironię historii? List ruchu NRD podpisała Wisława Szymborska, bynajmniej docelowym wyborcom centrolewu, niekojarząca się ze stalinizmem tylko z pewną nagrodą wręczaną co roku w Oslo.

I ci, którzy również na blogach non stop dezawuują dorobek tego politycznego ruchu nie rozumieją , że cokolwiek by nie napisali to i tak wszystko to marność w zderzeniu z chłopcami o rumianych twarzach podnoszących swe pięści w przykusych marynarkach. Po prostu wizerunek oszołoma Kaczyńskiego ( wedle centrolewicowej definicji) ma tak wielki elektorat negatywny,że tylko iść i zbierać plony...jak ten rolnik powyżej. A jeżeli ktoś chce dziś dyskutować o poparciu PiSu- to powinien brać pod uwagę przepływy symaptii politycznych wewnątrz obecnej koalicji. PiS-owi nie spada kosztem Samoobrony i LPR-u, ale przecież te chłopsko-nacjonalistyczne studnie nie są bez dna.

Ale istnieje też druga teoria,że genialny strateg Kaczyński celowo polaryzuje scene polityczną na dwa obozy-konserwatywno-ludowy i liberalno-kosmopolityczny. Ale jeżeli tak jest, to znaczy, że dopuszcza do powstania drugiego obozu. Trudno bowiem posądzać Kaczyńskiego o wiarę w zagarnięcie całego puli. A jak nie zgarnie on to zgarnie Centrolew, o ile w ta idee włączy się Tuskowa Platforma. Jeżeli J.Kaczyński jest strategiem to prowadzi walkę w stylu I wojny światowej. Okopał się na pozycjach i zamiast zdobywać nowe pozycje (przeć w kierunku centrum) broni sweo stanu posiadania. A to ciągle wymaga gomułkowskiej retoryki, zpunktu widzenia Adama Michnika sytuacja bezcenna.

W swym pierwszym wpisie wspomniałem opowieść Jarosława Kaczyńskiego jak to wienm uczcił zwycięstwo Kwaśniewskiego.

Panie Adamie czyżby pora na zakupy u Marka Kondrata?

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka