Bezczelność młodych izraelskich wycieczek wkroczyła chyba już w fazę decydującą, bo zaiste, takiego zbydlęcenia jak opisał Pan Eli Barbur w naszej chrześcijańskiej Ojczyźnie trudno by szukać. Oto, jak wskazuje Pan Barbur, trzy izraelskie dziewczyny ostentacyjnie zignorowały polską tradycję, nie dostrzegając bożonarodzeniowego piękna i głębi ludowych zwyczajów, w tradycyjnych galicyjskich jasełkach.
Nie interesowały się targaniem Icka za brodę, ani zaglądanie Icka pod spódnicki- choć ta pobożna prapratradycja, być może sięga jeszcze czasów IV soboru laterańskiego, który wielu ówczesnym Żydom, z europejskim miłosierdziem kojarzyć się musiał. Ale widać dziewczyny nie należą, ani do grzecznych, ani tym bardziej do wykształconych.
Gdyby bowiem, w tych żydowskich duszach, choć trochę się tliło empatii, to jedna przez drugą rzucałyby się na krakowską estradę, luzując zmarzniętych aktorów i pozwalając aby miejscowe Icki zaglądały im pod spódnicki. Ale niestety jak zawsze musiała wygrać żydowska pycha i pogarda przeplatana z pruderią. Muszę się jeszcze dziewczyny wiele o tolerancji nauczyć.
Zresztą to olewanie przez Żydów naszej tradycji, pogardliwe udawanie, że się nie rozumie po polsku, ostentacyjne noszenie pejsów, za które nijak się nie chcą dać targać, czy wreszcie nieskupowanie obrazków o Żydku w sieni, co da pieniądz w kieszeni, jest dla tej nacji dość charakterystyczne. Tak jak irytujące jest zwłaszcza to, iż Żydzi ciągle zapominają, iż nie są już u siebie, gdyż lotna polska myśl lokatorska zagospodarowała już ten żydowski majątek, co to nim Żydzi wzgardzili w sławetnym roku 1939.
I aby temu obrazowi pokracznej żydowskiej kultury dać obraz kompletny, to podejrzewam, iż te dziewczyny, załatwiając swe potrzeby, zamiast z hotelowego dywanu w salonie, skorzystały po prostu z ubikacji, czym doprowadziły prawdziwych Polaków do istnej rozpaczy, wytrącając im z ręki główny ich oręż, wedle którego w Ameryce murzynów biją, a w Polsce to wszyscy Żydzi, za przeproszeniem, srają po kątach.


Komentarze
Pokaż komentarze (41)