Rafał Ziemkiewicz, do niedawna felietonista rządowy, a dziś już szczęśliwie opozycyjny, postawił na egzekutywie blogowej Rzepy sprawę niejakiego Olszewskiego, męża tragicznie zmarłej Agaty Mróz. Oskarżony Olszewski ośmielił się bowiem odmówić przyjęcia orderu od prezydenta, czym pokazał swą niechęć do Lecha Kaczyńskiego, to że go nie lubi i że po prostu jest małostkowy. Tym samym wpisał się w ciąg umiejętnie organizowanych działań propagandowych.
Okazuje się więc, że tak jak w przypadku 14- letniej Agaty, ksiądz może wyrzucić matkę na zbity pysk z gabinetu, tak w przypadku zamarłej Agaty Mróz, Ziemkiewicz może ustalać co jej mąż robić ma na jej pogrzebie. I całkiem trafnie bo od zbyt dużo wolności, może nam się w głowie zakręcić. Zresztą jak nam referuje opozycyjny felietonista sam wdowiec nie umiał przyczyn tej demonstracji wyłożyć jasno.
Fakt, Olszewski wyraził się niezbyt jasno:
Uważam, że Agata nie powinna być wykorzystywana w taki sposób, że dopiero w chwili śmierci dostała ten order. Ja jako mąż, może ktoś powie, że jestem niewdzięczny, ale nie mogę przyjąć tego orderu, ponieważ złamałabym w dniu pogrzebu Agaty po pierwsze moje przekonania, a po drugie - zdradziłbym ideały Agaty. Nie wiemy czy nad tym skandalem pochylą się Panie z Kanady i Ameryki, które tak jak w przypadku zaszczutej Agaty, ratują ją przed jej wolną wolą. Nie wiemy też czy skandalem zajmie się Dziennik. Chyba jednak nie bardzo, gdyż dziennikarze Springera, tak jak koleżanki z Kanady, zajmują się już sprawą 14letniej Agaty. Wszak sam wicenaczelny Karnowski łamiącym się głosem pisze: Z niechęcią i smutkiem, by uniemożliwić takie żerowanie, najdelikatniej jak potrafimy, najlepiej jak umiemy, próbujemy więc w DZIENNIKU ustalać w tej sprawie podstawowe fakty.
Wracając jednak do orderu, trzeba wyraźnie powiedzieć, że co rusz ktoś prezydentowi orderu odmawia. Co innego jednak słuszna sprawa unijnego referendum, a co innego niby szacunek dla żony. Zwłaszcza przez męża. Trzeba wiedzieć, gdzie, z kim i po co, a co można wojewodzie to nie tobie, smrodzie.A swoją drogą, skoro prezydent tych zwróconych orderów ma już całą masę, to może wreszcie jeden dałby samemu Ziemkiewiczowi. Bo kierowania reprezentacją mu dać nie może, gdyż ta zdaniem prezydenta grała świetnie i jest po prostu z niej dumny.



Komentarze
Pokaż komentarze (28)