Czym się różni młodzieżówka PO od młodzieżówki PiSu? Pierwsza nawsadza ci w internecie, a druga do buzi. Pamiętam jak z penisem przyjaźniła się liderka Partii Kobiet czy jak wymachiwał nim poseł Palikot, ale żeby śpiewać do premiera rządu polskiego: Donald, łobuzie, wsadzimy ci … w buzię, to się, prawdę mówiąc, nie spodziewałem. Zawsze uważałem PiS za partię ideową, ale jednak, żeby to słynne pokolenie sami wiecie kogo, tak się maskowało i świadomie przenikało szeregi pederastów, to i sam strateg Sun Tzu by nie wymyślił. Przecież nawet Hans Kloss tak się nie poświęcał dla radzieckiej konspiry. Cóż, każdy ma takiego Wallenroda na jakiego zasłużył.
Z drugiej jednak strony, biorąc po uwagę zatrważającą liczbę kawalerów, tudzież rozwodników w Prawie i Sprawiedliwości, zachowanie młodzieży nie powinno nas dziwić. Młodzież potrzebuje wzorca: ciepła, empatii czy uczuć, a gdzież je znajdzie, jak nie w Partii Miłości, nawet jeżeli są to tylko usta Donalda. A pomyśleć, że byli tacy, co uważali, że to Kasia Tusk jest z tej rodziny najbardziej ponętna. Widać nie wszyscy uważnie czytali Frondę. Są też i tacy, którym wsadzanie do buzi kojarzyć się może z językiem i obyczajami przestępczo-więziennej grypsery, ale doprawy nic nie wiadomo aby minister Lipiec, Kaczmarek, Lepper tudzież Maciej Zalewski obecni byli na owym prześwietnym szkoleniu.
Krzysztof Kłopotowski twierdził, że PiS przechowuje etos przedwojennych patriotów, co patrząc na to jak się w PiSie spędza czas wolny, budzić może pewne wątpliwości. No, ale skoro ponoć wedle jednego reżysera, żołnierze potraktowali zdjęcie Śmigłego uryną, to może i rzeczywiście przedwojenni patrioci biegali z penisami za Korfantym albo Witosem. I tylko strach pomyśleć, jaka pornografia zawita do Gdańska, gdy za rok z innymi łobuziakami, pod pomnik przyjedzie sam Lech Wałęsa.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)