Aż prawie dwa lata Sarah Palin jest gubernatorem Alaski, co nawet u najzagorzalszych jej przeciwników musi budzić szacunek, a może i nawet powalać ich na kolana. Wcześniej Pani Palin była burmistrzem i szefem jakieś agencji rządowej, a więc doświadczeń nabrała multum. Być może nawet tyle, co swego czasu miał Marcinkiewicz. A i polityka zagraniczna nie jest jej obca, wszak do dziś była już w Kanadzie, Niemczech i Kuwejcie. Pani Palin jest bardzo atrakcyjna, co przykuwać ma uwagę tych wyborców, którzy lubią 44-latki w kusych, skórzanych spódniczkach. Ale bynajmniej nie dlatego została wybrana przez Pana McCaina. Pani Palin jest bowiem świetnym politykiem i swój awans zawdzięcza solidnej pracy, a nie ładnej buzi i parze dyndających pomponów.Bo to nie prawda, że Pani Palin ma robić za małpkę w republikańskim cyrku, który chce być correct i pokazać, że też ma kobiety z brodą, a nawet i w spodniach. I dla każdego wyborcy Pani Plain może zrobić fikołka, chodzić na szczudłach albo zagrać na bębnach.
Skuteczność Pani Palin najlepiej sprawdziła się w przekonywaniu córki do seksu bez ślubu, rozwaga - w zatajeniu owej skuteczności podczas kampanii, a konsekwencja i upór - w przemawianiu na wiecu podczas gdy odchodziły jej wody płodowe. I choć Pani Palin, tak jak obniżała podatki, tak i potrafiła je podnieść, to ma wystarczające kwalifikacje by nie tylko być Republikaninem, ale także by mówić innym co jest słuszne, co nie jest i jak się powinno wychowywać swoje dzieci. Bo niechciana ciąża nastolatki, nie jest karą losu, pechem czy wpadką, ale dobrodziejstwem, którego, konserwatyści poprzez swe abstynenckie gadki, dziwnym trafem nadal jakoś nastolatkom nie zalecają.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)