galopujący major galopujący major
30
BLOG

Bez obawy matactwa

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 19

Nie do końca wiadomo, po co prezydent Kaczyński spotkał się dziś w Pałacu z prezydentem Kwaśniewskim. Być może chodzi o ten wielki zaciąg, jaki PO przeprowadza w postkomunistycznych szeregach, a ludzie Sojuszu są obsadzani w najbardziej strategicznych miejscach, jak choćby Departamentem Wyznań Religijnych oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych w MSWiA czy nie mniej strategiczny Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Prezydent Kaczyński może chcieć więc powiedzieć swemu poprzednikow: przy Tobie stoimy i stać chcemy, a w razie czego i Tobie możemy zaproponować, bynajmniej nie strategiczne, stanowisko wicepremiera. Przynajmniej do czasu głosowania w sprawie Trybunału Stanu dla ministra Jasińskiego. Ale Kwaśniewski się już ponoć z polityki wycofał (znów trzeba będzie pić wińska z "Napierdalskim") więc chyba idzie o coś innego.

Być może chodzi o to, że Platforma chce zmniejszyć emerytury Ubekom, co może Pana prezydenta nieco zaniepokoić, wszak razem z bratem miała na to tylko dwa lata, ale się nie udało. Trzeba się więc poradzić bardziej (w wetowaniu) doświadczonego kolegi. Znając jednak prawdomówność, a zwłaszcza solidność Platformy, w ciemno można obstawiać, że ów projekt ujrzy światło dzienne lada moment, czyli jak tylko Donald Tusk wygra prezydenckie wybory i wreszcie pozbędzie się hamulcowego z Pałacu. Sprawa, mimo wszystko nie jest więc, aż taka pilna.

Być może chodzi o to jak nauczyć się jeść bezę oraz czy i kiedy zaproszenia wysyłać listownie? Wszak prezydencki bal już wkrótce, a pamiętamy jak na wręczanie nominacji zaproszono Donalda Tuska. Tyle, że fachowcem od bezy jest raczej Pani Kwaśniewska. O co więc tak naprawdę idzie? Trudno powiedzieć, bo chyba nie o to, żeby ustalić wspólne zeznania w sprawie więzień CIA, których przecież w Polsce nigdy nie było.

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka