Nie będzie w Polsce drugiej Irlandii, to może będzie choć drugi Iran lecz są i tacy, co twierdza, że patrząc na iście stachanowskie zapowiedzi legislacyjne (120 nowelizacji w miesiąc) będzie drugi Kraj Rad. Bo rady jakie Pan premier nam daje i jakie być może przybiorą kształt ustawowy, z iście wschodnim podmuchem, zapierają niektórym dech w piersiach. Anonimowi działacze Platformy już się (wedle dziennikarzy) cieszą, że w natłoku ustaw do podpisania, prezydent niektórych zmian nie zauważy. Miło, iż mimo orderu dla gen. Jaruzelskiego (czy będzie na balu?) ktoś jeszcze wierzy, że Pan prezydent ustawy czyta.
Czyta nie czyta, rozumie, nie rozumie, tak czy inaczej będzie co przemycać. Ot choćby przymusową farmakologiczną kastrację dla pedofilii i gwałcicieli. Czy Donald Tusk chce nastraszyć młodzieżówkę z PiSu, czy powstrzymać, na Marię Kaczyńską nagrzanego Wałęsę, trudno odgadnąć. Ale coś zrobić musi. Co jest z tymi Austriakami? – pytały polskie media po aferze Friztla, więc co jest z tymi Polakami? – po aferze z Krzysztofa B. pyta z kolei Europa. Ależ nic nie jest (nawet bardzo nic) odpowiada Tusk i oświadcza, że będzie gwałcicieli kastrował, choć niestety nie mówi, czy będzie złodziejom ucinał palce, łapownikom wysuszał ręce, a antyreligijnym nieznalskim, szast prast, wyrywał jęzor. Słowem, jeszcze nam trochę brakuje do państw żyjących wedle Słowa Bożego.
Ale za to całkiem blisko do państw kierujących się logiką i konsekwencją. Ot, choćby logikę kastracji zderzyć można z żelazną logiką innej nowelizacji, a mianowicie z pomysłem, by kierowca, nawet gdy mandat krany kwestionuje, musiał za niego zapłacić. A dopiero potem ewentualnie mógł się odwołać. Był już pisowski pomysł by prowadzić egzekucję komorniczą jedynie na podstawie faktury (jeszcze przed wniesieniem pozwu), a teraz jest pomysł by z góry „winnych” ukarać, reszta niech się procesuje, bo przecież kto jest bez winy nie musi się bać. A skoro nie musi, to pewnie nie będzie się bał i kastracji. Wszystkich podejrzanych się wykastruje, a potem każdy będzie mógł złożyć odwołanie. Bo póki co kraj nasz stanął nad taką przepaścią, że biedni policjanci muszą aresztowanych kibiców, kluczami obijać po jądrach.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)