galopujący major galopujący major
56
BLOG

Jaruzelski i akt dobrej woli

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 30

 

 

Ech, odetchnęła w Sejmie matematyczna większość, po tym jak większość moralna zdecydowała się jej nie odwoływać marszałka Komorowskiego. To gest, a nawet akt dobrej woli w obliczu grożącego nam kryzysu gospodarczego – powiedział  prezes Kaczyński. A mógł przecież prezes nie tylko odwołać marszałka, ale na moralnych bagnetach pognać parlament w cholerę, ale swej moralnej większości nie spuścił, bo wie, iż grozi nam katastrofa. Pozycja marszałka Sejmu w całej misternej konstrukcji rynków finansowych jest bowiem tak wrażliwa, że wszelka debata o Komorowskim mogłaby poważnie zachwiać nie tylko WIGiem, argentyńskim MERVALem, ale nawet tajwańskim TAIEXem. Słowem świat finansowy wstrzymał oddech, ale prezes go uspokoił. A swoją drogą dziwię się tej kryzysowej histerii, nie raz, nie dwa zapewniał Pan prezes, że prezes Skrzypek to właściwy człowiek na właściwym miejscu, a i gospodarkę zostawił nam Prezes dobrobytem broczącą, więc czego u licha się mamy bać?  Chyba tylko Tuska, który za namową posłanki Natalii Świat nie chce dyskutować o polityce monetarnej, bo być może uważa, że to rola Rady Polityki Pieniężnej.

 

Aktu dobrej woli nie ma natomiast Pan generał Jaruzelski, który przecież nie tylko kryzysu nie chciał wstrzymać, ale ponoć mu także zapobiegł. Niestety tylko ponoć. Wszak teoria jakoby Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich nie dotrzymywał słowa i mógł raz dane Jaruzelskiemu przyrzeczenie złamać, raczej nie mieści się w ramach zdrowego rozsądku. Harcerz nie pali – mówił Rudy z batalionu Zośka, a człowiek radziecki nie kłamie - chciałoby się dopowiedzieć. Nie jest możliwe aby Rosjanie, weszli dajmy na to w roku 1983, 1984, bo niezależna od ZSRR Solidarność z pewnością zostałaby przez towarzyszy zaakceptowana. Było nie było, ale ZSRR to przecież też demokracja i do tego ludowa. A Solidarność była z ludu, nie z inteligencji, choć nie wiem czy można tak dziś mówić o Pani Walentynowicz co załatwiła postulaty sierpniowe. Dlatego nie może być aktu dobrej woli w stosunku  do Pana generała, choć ten sprawowaniem władzy tak organicznie się brzydził, że tylko 100 osób posłano do piachu. Przecież pomysł, że doświadczony generał, dbał tylko o to, by  polska konkurencja nie poderżnęła mu gardła, jest prawie tak niedorzeczny, jak to, że Rosjanie mogli zbrojnie reagować w krajach sąsiednich.

   

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka