Nazwa „Rada Mędrców" jest prawie tak samo udana jak „Niezbędnik inteligenta" . O ile jednak, w przypadku tej drugiej, istnieje jeszcze jakaś nikła nadzieja, na chociażby zakamuflowaną ironię, o tyle ta pierwsza rzeczywiście traktowana jest całkiem serio. Owszem, gdyby w owej Radzie zasiadali, dajmy na to, Kołakowski, Heller, czy ojciec Krąpiec (gdyby tego dożył), można by mówić o jakiś mędrcach. Choć strzeż nas Panie Boże (Latający Potworze Spaghetti?) przed rządami filozofów. Ci, parafrazując Kisiela, dopiero daliby nam w dupę.
Wałęsa nie jest mędrcem, nigdy nim nie był. I nigdy nie będzie. Bo żeby zostać mędrcem, nie wystarczy by cię znienawidzili Kaczyńscy. Niestety, tak łatwo to w życiu nie jest. Gdyby tak było, to mędrcem byłaby Monika Olejnik. A przecież jest tylko stokrotką. Doprawdy, mało kto, tak jak prezydent, szanuje kobiety, nawet gdy chce ponoć je zniszczyć (dżentelmen roku?). Wałęsa był świetnym przywódcą wiecowym, fighterem, potrafił negocjować i wziął na siebie ogromny ciężar. Pewnie, po części z powodu poczucia odpowiedzialności, a po części z powodu poczucia pychy. Wałęsa zawsze był zarozumiały i był czas, że mało kto z błędu tego go wyprowadzał. Był też wyjątkowo słabym prezydentem, w czym wydatnie pomogli mu ci, których nie można obrażać. Prawdopodobnie był też jedynym na świecie prezydentem, który potrafił w jednym zdaniu sam sobie zaprzeczyć.
Gdyby nie cierpliwa praca dwóch benedyktyńskich mnichów od historii, Wałęsa nie byłby dziś żadnym mędrcem. Ale nie byłby też Bolkiem. Gdy czytam kolejne wypowiedzi Wałęsy, to wydaje mi się, że Lechu nic się nie zmienił. Poniedziałek: Ja. Wtorek: Ja. Środa: Ja... Ten nasz mały kieszonkowy Gombro, z polskiego podwórka. Wałęsa nie rozumie, że stał się kartą przetargową, instrumentem, symbolem, że nie chodzi o jego tylko o III i IV RP. Najpewniej skończy się tak, że Wałęsa znów wejdzie do polityki, czy to do Europarlamentu, czy do Sejmu. I znowu będzie albo lewe nogi wzmacniał, albo nogi podawał, albo się znów na kogoś napali. Bo Wałęsa się w istocie nie zmienił, to świat (polityczny) się zmienił wokół Wałęsy.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)