Wedle naukowców z uniwersytetu w Durham więcej niż siedem filiżanek kawy, może powodować halucynacje. I rozmowy z duchami. Jeśli te badania okażą się prawdziwie, to poseł Girzyński ma problem. Tak jak ma problem z uznaniem marihuany za dozwoloną używkę. Będzie teraz musiał z Wierzejskim, i Bóg jeden wie z kim jeszcze, biegać po mieście i zamykać Coffee Heaven. I dobrze, znając życie, posłanka Kruk niejedną filiżankę by sobie strzeliła. Całe szczęście, że w tym zbożnym dziele pomóc może Ojciec Święty. Jak donosi ta sama Daily Mail: Papież Benedykt XVI zagroził "świętą wojną" wszystkim tym, którzy fałszywie twierdzą, że mieli objawienia Marii Panny. Jeżeli to prawda, to widocznie papież też obawia się kofeiny. Kiedy ktoś stwierdzi, że miał objawienie wówczas biskup będzie zobowiązany powołać komisję złożoną z psychiatrów, psychologów, teologów i księży. Biskup będzie więc musiał posiłkować się nauką. Nauka, która, rzecz jasna, jest tylko kolejnym dogmatem, wiarą ateistów i jednym z wielu alternatywnych założeń świata, będzie weryfikować cuda. Już ponoć weryfikuje, ale chyba słabo. I papież musi nauce dopomóc. Podeśle im tedy tych, którzy stwierdzą, że mieli objawienia. Papież naśle na mistyka–amatora psychiatrę i to będzie dobre. A jak na mistyka, psychiatrę naślę sąd (by sprawdzić czy dziecku mistyka nie dzieje się krzywda i dziecko mu ewentualnie zabrać) to będzie to prześladowanie osób wierzących i lewicowa szykana.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)