Adam jest studentem, Adam nie miał drygu do biznesu, ale miał do nauki. Adam wyjechał do Europy do pracy, tam sprzątał hotele i sprzedawał popcorn. Adam zarobił kilka tysięcy euro i wrócił do Polski, euro był po 3,80 i ciągle spadało. Adam postanowił wymienić euro na złotówki w kantorze, żeby nie być w plecy. Adam nie zwlekał i gotówkę wymienił. Gdyby zwlekał mógłby dziś wymienić gotówkę za 4,80. Na każdym euro Adam stracił 1 zł. Waldemar Pawlak nie mówi nic o unieważnieniu sprzedaży euro przez Adama. Na prawnika Adama nie stać.
Janek jest przedsiębiorcą. Janek nie miał drygu do nauki, ale zawsze miał dryg do interesów. Dlatego Janek księgowość i obsługę prawną zlecał specjalistom. Janek zarabiał na eksporcie, czyli sprzedawał swój towar za granicę. Dlatego ważny jest dla niego wysoki kurs euro. Janek zwietrzył interes, interes zwietrzył też bank. Dlatego Janek zapłacił bankowi premię w zamian za prawo (opcje put) do sprzedawania euro do tego banku po 3.80. Żeby Janek nie był w plecy, jak euro spadnie. To samo zrobił bank Janka kupując takie prawo od innych banków zagranicznych. Bank Janka drożej sprzedawał Jankowi opcje, niż kupował te opcje w bankach zagranicznych. Bank zarabiał na marży. Janek był więc i na premii, i marży w plecy. Więc bank namówił Janka żeby ten z kolei w zamian za premię dał bankowi prawo (opcje call) do kupowania od Janka euro po 3 zł. Janek się zgodził, choć bank miał opcję kupowania o wiele więcej euro, niż Janek euro do sprzedawania. Janek się zgodził, jako eksporter liczył, że euro będzie spadać, a on je sobie będzie zbywał po 3,80. Tyle się tego nasłuchał w telewizorze. No i cieszył się, że nie będzie płacił premii i marży. I euro spadało, a Janek realizował prawo sprzedaży bankowi ileś tam euro po 3,80. Bank był w plecy, kupować musiał, a Janek zarabiał kasę. Waldemar Pawlak milczał. Albo jeździł wozem strażackim. Ale euro zaczęło rosnąć i Janek był w plecy. Euro zaczęło rosnąć coraz bardziej i teraz bank zaczął sprzedawać ileś tam euro po 3zł. Dziś euro jest po 4,80. Na każdym euro Janek jest stratny 1 zł. Janek obraca milionami, zatrudnia prawników i mówi, że nie czytał umów przed podpisaniem. Waldemar Pawlak ogłasza, że unieważni opcje.
Prawnicy pukają się w głowę
Do akcji wkraczają specjaliści z Gazety Polskiej
Jak najłatwiej unieważnić opcje? Wicepremier Waldemar Pawlak, który chyba jako jedyny członek rządu PO–PSL dostrzegł skalę grożącego Polsce niebezpieczeństwa, skłania się ku rozwiązaniu ustawowemu. Jego zdaniem – podstawy prawne dla unieważnienia umów na opcje można wywieść z prawa europejskiego, a nawet kodeksu cywilnego, zakazujących realizacji umów prowadzących do wyzysku jednej ze stron. Ustawowe anulowanie kontraktów opcyjnych zaleca także cytowany już dr Mariusz Andrzejewski, który w swoim naukowym raporcie udowodnił, że „toksyczne”, asymetryczne opcje były transakcjami czysto hazardowymi. Czy jednak na propozycje Pawlaka zgodzi się PO?
Do tej pory umowy unieważniał tylko sąd, na podstawie ustaw obowiązujących w momencie podpisania umowy. Do tej pory za błąd nie uważano realizacji podpisanej przez obie strony umowy. Do tej pory wyzyskiem nie było stosowanie opcji, na których zarabiał przedsiębiorca.
Do tej pory na argumenty dr Andrzejewskiego odpowiedziało już parę osób (GP o tym nie wspomina). Do tej pory dyrektywy MIFID, która nie zostały wdrożone, powoływać się mógł tylko przedsiębiorca w relacjach z państwem, które Dyrektywy ma wdrożyć. Do tej pory z treści dyrektyw MIFID wynikało, że można zawierać opcje zerokosztowe, trzeba tylko ustalić poziom wiedzy klienta banku i powiadomić go o istocie ryzyka. Można to robić nawet na piśmie.
Tak było do tej pory. Teraz umowy będą unieważniane ustawą, wydaną na zlecenie Pawlaka na podstawie opinii Andrzejewskiego. Miał być Pawlak drugim Witosem, będzie drugim Bierutem
PS Osobną kwestią jest etyka przy wykorzystywaniu głupoty, tak do tej pory zachwalanych, polskich przedsiębiorców oraz tego, czy Pawlak czasami specjalnie nie straszy by przyspieszyć renegocjacje umów, rozbroić opozycję i złapać parę punktów w wyborach do Europarlamentu.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)