Grzegorz Garbacik Grzegorz Garbacik
46
BLOG

Polka w finale US Open ..., nie Radwańska

Grzegorz Garbacik Grzegorz Garbacik Rozmaitości Obserwuj notkę 11

Agnieszka Radwańska ponownie dała upust swoim emocją. Tym razem na łamach "Dziennika" nasza rakieta numer 1 oskarżała życzliwe jej osoby o to, że doradzają jej podjęcie pracy z nowym trenerem. Radwańska, podobnie jak wcześniej jej ojciec dała jasno do zrozumienia, że do swojego biznesu nie zamierza nikogo dopuszczać - nawet jeśli miałoby to przynieść dobre wyniki.

Agnieszka we wspomnianym wywiadzie powiedziała - "Łatwo patrzy się z boku, każdy jest mądry do radzenia. Najłatwiej siedzieć na trybunie i wygłaszać takie opinie, albo anonimowo pisać w internecie. Każdy wie najlepiej siedząc w domu, nic nie robiąc i oglądając telewizję. Takich "fachowców" nie chce mi się nawet komentować".

Czy tak trudno przyjąć jej kilka słów obiektywnej i konstruktywnej krytyki od osób, które na tenisie zjadły zęby? Czy kilka ciepłych uwag Wojtka Fibaka podczas transmisji z tegorocznego US Open i tych wcześniejszych na łamach innych polskich mediów to rzeczywiście tak bolesny policzek?  W końcu nasz tenisista wszech czasów nie powiedział niczego, czego nawet przeciętny kibic nie byłby w stanie zauważyć. Poprawienie siły fizycznej, praca nad podaniem i w końcu  poprawa koncentracji w trakcie spotkań. O tym ostatnim wspominał nawet Robert Radwański, więc słowa Agnieszki są po części skierowane przeciwko własnej rodzinie.

Szef "Klanu Radwańskich" po nieudanej próbie podboju Nowego Jorku nie dopuszczał nawet myśli o wpuszczeniu do swojej grupy kogoś obcego. Praca z nowym trenerem, czy choćby kilka sesji z psychologiem to dla Radwańskich zbyt wielka ujma. Lepiej rzucać epitetami pod adresem ludzi, którzy życzą im jak najlepiej i tam im się odpłaca za kilka słów doradztwa.

Być może do rozsądku naszej rakiecie numer 1 przemówi jej przyjaciółka, Karolina Wozniacka, która w nocy walczyła w swoim pierwszym finale wielkoszlemowy. Polka reprezentująca barwy Danii także zmagała się z wieloma problemami w tym sezonie, ale zamiast użalać się na swoim losem zakasała rękawy i odniosła wielki sukces.  
 

Na koniec miły gest Karoliny, która nie zapomniała podziękował polskim fanom, którzy dopingowali ją w Nowym Jorku. 

http://www.youtube.com/watch?v=AAi0YfDCRWg

Brawo!!!

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Rozmaitości