Gasipies Gasipies
347
BLOG

Apel o przyzwoitość

Gasipies Gasipies Polityka Obserwuj notkę 10

 

Krew na rękach Drukuj
Cezary Michalski Cezary Michalski   
19.10.201

"Dzisiaj psychopata Kaczyński i jego konserwatywni podwładni nie zdołają już zagłuszyć własnej odpowiedzialności za przemoc śpiewaną teraz przez siebie na śmierć towarzysza pisowską wersją Horst Wessel Lied."   www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski/Krewnarekach/menuid-192.html


 "To Kaczyński nakręca spiralę nienawiści" "Kampanię nienawiści rozpętał PiS w czasie swoich rządów w latach 2005-2007 Joanna Senyszyn”  
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,To-Kaczynski-nakreca-spirale-nienawisci,wid,12772520,wiadomosc.html?ticaid=1b18e


Leszek Aleksandrzak SLD 21.10.2010r. 10:33 w TVP info:  "całą winę ponosi PiS" .


 
A ja mam problem, bo obserwowałem dzisiejszą debatę sejmową. Słyszałem, widziałem, czuję, rozumiem – po prostu wiem i mam świadomość tego, że:

·       Donald Tusk– ten sam, którypowiedział onegdaj: „Jeśli nie zrozumiecie, że ta współpraca jest potrzebna, wyginiecie jak dinozaury, Do tej wojny potrzebuję ludzi najlepszych, twardych. Dlatego to otoczenie będzie teraz pomagało Grzegorzowi Schetynie bić się w Sejmie z PiS-em",  "Ten atak nie zostanie jednak bez odpowiedzi".  Dzisiaj z trybuny sejmowej proponuje: „odłożyć” cięższe argumenty – użył tego właśnie czasownika a nie np. przerwać, skończyć, zaprzestać, zaniechać. Nie skorzystał też z okazji, żeby przeprosić i podać się do dymisji. Za to powiedział (obiecał), że jesteśmy tu do państwa dyspozycji i kiedy zadawał pytanie poseł Macierewicz okazało się, że już de facto Pan Premier wyszedł. Jak to o innym członku tego rządu napisano:"nie wycofa, nie przeprosi, nie poda faktów" - się przewidywalnie zachował. Wojny nie odwołując. Czym zachwycony nie jestem, w naiwności swojej liczyłem, że może jednak chociaż przeprosi i był taki moment wspomniał o epitetach. Już tak było blisko ... ale nie przeprosił. Idzie w zaparte.

·       Ryszard C.ba wtargnął do siedziby PiS w mieście Łodzi i krzycząc, że chce zabić Jarosława Kaczyńskiego ale ma za krótką broń, zaatatakował zabijając i raniąc pracowników biura PiS.

 

·       Jerzy Miller, szef MSWiA z tej samej trybuny sejmowej informuje (tym razem nie zasłaniając się dobrem toczącego się śledztwa jak w przypadku katastrofy smoleńskiej – inne prawo czy standardy), że podejrzany Ryszard C. zabójstwo planował od ponad roku i usiłował wcześniej zamordować … Minister ujawnia wreszcie przynależność partyjną potencjalnej ofiary - SLD. Odnoszę wrażenie, że konstytucyjny minister manipuluje w celach propagandowych wręcz unika wypowiedzenia nazwy partii PiS, usiłując wmówić, że nie pałał nienawiścią do PiS ale do partii politycznych.  Tylko, po co, nawet jeśli uznać, że dotąd odmawiający wyjaśnień esbek czy ZOMO-wiec Ryszard Cyba, Caba, czy jak mu tam, przemówił, to czy są to na tyle wiarygodne i rzetelne informacje, by zasługiwały na ich przekazywanie z trybuny sejmowej? Zdumiewające, bo wcześniej słyszałem, jak prokurator nie chciał powiedzieć jakie przedmioty znaleziono przy sprawcy. Oczywiście dla dobra śledztwa, żeby później morderca nie zmienił zeznań np. matacząc, że to nie pistolet a karabin maszynowy zamierzał być i nie na Kaczora ale na Millera – o czym nas łaskawie Pan Minister też powiadomić raczył. Perfekcyjny profesjonalizm! Wcześniej to Ryszard nawet nie bardzo chciał rozmawiać i trudności z komunikacją z nim były. A tu proszę - ileż nowych się rzeczy dowiedzieliśmy. Niestety Pan Minister nie potrafił odpowiedzić posłowi Macierewiczowi w jakim trybie i kiedy przedstawione informacje od podejrzanego wydobyto. Za to obiecał (!) - szczególowo przedstawić - na piśmie mam nadzieję. Zobaczymy. Lubię jak ktoś coś obieca. A się doczekać to już wiadomo - można uznać za wiarygodnego gościa. Może się Panu Ministrowi też uda nie zawieść pokładanych w nim nadziei.

·       Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) odczytuje z kartki perfidny i nie uzasadniony atak na obecnego na Sali Jarosława Kaczyńskiego, zarzucając mu między innymi że nie stawił się w tym samym czasie u Pana Prezydenta. Przypadek? Czyżby kolejna niezręczność znanego z wpadek Bronisława K.? Myślę, że wyznaczenie takiego terminu może być przemyślane i celowe, o czym przekonuje mnie wypowiedź późniejsza a pochwalona, jako wartościowa, przez Tuska – posła Borowskiego.

·       Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego nie było atakiem (zapewne usłyszymy, że to był atak) a obroną demokracji. Wygłoszone spokojnie, bez agresji i bez kartki. Identyfikuję się z jego treścią i formą – w szczególności również, z adresowanymi do marszałka Stefana Niesiołowskiego słowami: „przypominam panu, że nie jesteśmy po imieniu”, „a kiedyś byliśmy ale później się pan stoczył”włącznie.

 

·       Borowski z tej samej trybuny sejmowej poucza PiS, że nie wolno nazywać zdrajcy zdrajcą i osobiście Jarosława Kaczyńskiego, że nie ma prawa ani przyzwolenia na to, by odrzucać inicjatywy demokratycznie wybranego Prezydenta B. Komorowskiego. W szczególności zaś powinien skorzystać z zaproszenia, nawet jeśli nie spodziewa się efektów rozmowy.

Co mam w tej sytuacji zrobić?

Zachowam spokój, podobnie jak Kaczyński i podobnie też ręki Panu Prezydentowi nie podam ani nie skorzystam z zaproszenia pod żyrandol. A mam do tego, podobnie jak Kaczyński i wbrew sugestiom Borowskiego, konstytucyjne prawo:

 

Art. 31.

  1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.
  2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

 

 

Art. 41.

  1. Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie.

Mało tego do PiS-u chyba się wreszcie zapiszę, nawet już ankietę wziąłem.

Nie zamierzam też siedzieć cicho i nie wychylać się z getta – określanego mianem ciemnogrodu.

Oświadczam niniejszym, że nie akceptuję, nie toleruję i nie wyrażam zgody na:

ü - Robienie ze mnie durnia,

ü - kłamstwa, oszukiwanie i ogłupianie (dziennikarstwo kontr – faktyczne),

ü -publiczne permamentne podżeganie do nienawiści poprzez  niewybredne ataki w formie niedopuszczalnej w demokracji (bydło, watahy do wyrżnięcia),

ü - bicie,

ü -zabijanie,

ü - okradanie,

ü - afery i ewidentne szkodzenie Polsce i Polakom (kolesiostwo, nepotyzm, nieudolność, brak kompetencji, zaniedbania itp.),

ü - obrażanie (mnie, mojej inteligencji, członków, pracowników, zwolenników Prawa i Sprawiedliwości i osobiście mojej mamy noszącej moherowe nakrycie głowy),

ü- oszukiwanie i nie dotrzymywanie obietnic

przez oświeconych łaskawie nam panującym Słońcem Peru.

 

Taka, bowiem jaką nam strona ZOMO-wska raczy proponować,

„zgoda buduje” … ale raczej ochotę i wolę na:

Ø- powstanie narodowe przeciwko zamordystom,

Ø- wy … w mordę kłamcy, zdrajcy, miernocie, mendzie i szmacie.

Miałem dzisiaj pod wpływem debaty okazję wyżyć się na szczekającym na mnie psie – jednak go nie kopnąłem ze skutkiem być może śmiertelnym (aluzja nie przypadkowa).  Taki pies też człowiek, pomyślałem sobie. Niech żyje. Olałem jego jawną prowokację i poszedłem dalej. Co i też z Wami, po stronie ZOMO stojącymi czyniąc

 

Serdecznie pozdrawiam

 

 

Gasipies
O mnie Gasipies

&l

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka