Gasipies Gasipies
308
BLOG

Pomożecie? Czekamy

Gasipies Gasipies Polityka Obserwuj notkę 17

Rodziny smoleńskie chcą rozmawiać z Tuskiem
Członkowie Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 tracą cierpliwość. Przygotowują pisma przypominające o konieczności odpowiedzi na ich petycje skierowane do organów władzy, by podjęto kroki powołania międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Są zbulwersowani również stanowiskiem Bogdana Borusewicza, marszałka Senatu, który nie zamierza udzielić im odpowiedzi w tej sprawie.
- Mam nadzieję, że Bogdan Borusewicz pozytywnie odniesie się do postulatu powołania międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Przypomnijmy, że został on poparty podpisami aż 300 tys. osób. Problem w tym, że do tej pory Stowarzyszenie nie uzyskało żadnej odpowiedzi - informuje Zuzanna Kurtyka ze Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010, wdowa po prezesie Instytutu Pamięci Narodowej Januszu Kurtyce, który zginął w katastrofie rządowego samolotu pod Smoleńskiem. - Nic nie otrzymaliśmy. Urzędy mają dwa tygodnie na odpowiedź. Zamierzam napisać prośbę i przypomnienie o tym obowiązku - dodaje.
Pomimo ponawianych przez "Nasz Dziennik" próśb o ujawnienie swojego stanowiska w sprawie petycji Stowarzyszenia udało nam się uzyskać informacje jedynie z gabinetu Borusewicza. Ku zaskoczeniu rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej okazało się, że marszałek Senatu nie zamierza w ogóle ustosunkowywać się do ich pisma z 21 października, ponieważ ma ono charakter "informacyjny". - Jest to informacja o tym, że do prezydenta zostało skierowane pismo z wnioskiem o podjęcie stosownych działań w celu powołania międzynarodowej komisji do zbadania przyczyny tej katastrofy, a nie petycja - uważa Zdzisław Iwanicki, wicedyrektor gabinetu marszałka Senatu. Jego zdaniem, Borusewicz "przeczytał to pismo i przyjął do wiadomości". - Takich informacji marszałek otrzymuje wiele - dodaje Iwanicki.
Rodziny smoleńskie są oburzone takim podejściem do sprawy marszałka Senatu. Jak zauważa Zuzanna Kurtyka, nie odzwierciedla ono całej prawdy, "ponieważ wniosek został złożony do każdego z organów władzy oddzielnie". - Nie jest tak, że marszałek otrzymał to tylko dla informacji. Sam nagłówek pisma świadczy o tym, że zostało bezpośrednio skierowane do niego. Nie wiem, jak można było w ten sposób tę sprawę potraktować. Nie rozumiem tych wyjaśnień. To po prostu śmieszne - ocenia Kurtyka.
Podobnego zdania jest Andrzej Melak. - Jednym słowem, formalnie nas zignorowano. Czyli marszałek został tylko poinformowany i nie ma na te sprawy żadnego wpływu? - pyta zdumiony Melak. Według niego, w takiej sytuacji Borusewicz powinien odpowiedzieć, że "nie ma wpływu, ale przyjął do wiadomości i dołoży wszelkich starań...". - Gdyby oczywiście marszałek był zainteresowany pomocą dla tych, którzy zginęli. Tak to powinno się odbywać, zamiast szukać prawniczych regułek niemających żadnego związku z elementarnymi wyrazami współczucia i moralnej odpowiedzialności - dodaje Melak. Nie ukrywa, że jest "zawiedziony i straszliwie rozgoryczony". - Ponieważ liczyliśmy na więcej od drugiej osoby w państwie. Mam wrażenie, że ta cała rządząca formacja traktuje katastrofę smoleńską jak jeden z wypadków drogowych, których w Polsce zdarza się tysiące, więc podejście marszałka również jest takie same. To bulwersujące nie tylko dla rodzin, ale dla całego dobrze myślącego i posługującego się rozumem Narodu - podkreśla.
Premier Donald Tusk zapytany wczoraj w Brukseli, czy spotka się z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej, powiedział: - Jeśli jest potrzeba rozmowy, wyjaśnienia, rozmowy także o tym, co dalej, to oczywiście tak.
Jednocześnie szef rządu sprowadził problem rodzin do kwestii finansowych. - Jest problem roszczeń, ale w najmniejszym stopniu nie chcielibyśmy, aby roszczenia finansowe rodzin były "dogadywane" w atmosferze konfliktu - mówił Tusk. Tymczasem w liście skierowanym do premiera nie ma ani jednego słowa o odszkodowaniach.
Zenon Baranowski
Jacek Dytkowski  www.naszdziennik.pl/index.php/dodatek/wsi/index.php


Pana Marszałka Borusewicza to ja bym tutej bronił, bo pamiętam, że był zaatakowany w okolicach stoczni gdzieś chyba i się najwidoczniej prawdopodobnie obraził i zaciął. Przez kogo to chyba dodawać nie muszę. A w takiej sytuacji to i słowa trudno przychodzą. A w piśmie oficjalnym to wypada jakieś parlamentarne słownictwo użyć a nie stękać za przeproszeniem. Wiadomo - oszołomy jeszcze przeczytają, czepiać się będą a może i opublikują i poruta będzie. To na razie na przeczekanie ich weźmiemy.

Pan Marszałek tak chwilowo się zapewne zaciąć raczył i dojdzie też mam nadzieję, a może już nawet dochodzi. Żeby jednak proces gojenia ran przyśpieszyć to może na jakiś urlop np. w Grecji jakby se zafundował albo jeszcze lepiej ktoś może, że tak zaproponuję ... Pensja marszałka - wiecie, państwowa. Tu się zwracam z apelem do blogerów o zbiórkę kasiory na wczasy rehabilitacyjne dla naszego drogiego Bogdana.

Jaką fundację otworzymy może, która by oprócz dokarmiania bezkręgowców (tu chyba poprosimy o fachową konsultację Marszałka Stefana) pomagała również poszkodowanym przez agresywnego Jarosława. - Czekam zatem na odzew i propozycje w tym zakresie. Na propozycję nazwy fundacji też.

 

Ale Panu Premierowi to się dziwię - taki niby wyszczekany, tzn. wygadany i o dinozaurach wie nawet. Słownictwa mu chyba nie brakuje. Coś ukrywają czy co? Może raczej zapracowany, wiadomo tu do sejmu a przedtem Grecja, później Bruksela i te ciągłe wywiady.

A może w tym sejmie jakies problemy, gdzie się ostatnio Pan Premier przeprowadzać raczył. To jak będę w okolicy, może sprawdzę i pogonię kogo trzeba. Bo to też jakoś nie wypada, żeby Pan Premier cywilizowanego w końcu kraju chwili na spotkanie z rodzinami nie mógł znaleźć. Zresztą słyszałem, że się listów, w tym otwartych już i czekających na odpowiedź nagromadziło, a ja piśmienny, to i może pomogę Panu Premierowi.

A Wy - towarzysze bloggerzy - pomożecie? Państwo w potrzebie, a Wy tu na jakichś blogach twórczość poetycką uprawiacie, odetchnąć naszym kochanym przywódcom nie dając. To jeszcze raz zapytam:

Pomożecie?

No ..

też czekam na odpowiedź

Gasipies
O mnie Gasipies

&l

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka