około 30 sekundy słyszymy
"po drugie trzeba będzie rozstrzygnąć ostatecznie kwestię nadużywania służb specjalnych do [yy] polityki"
Pan Premier naszego pięknego kraju - Donald Franciszek Tusk a i jednocześnie poseł nieprzecitęny, bo
"Od kwietnia 2003 r. przewodniczący partii Platforma Obywatelska."
informuje nas o potrzebie dogłębnego wyjaśnieniu pierwszej sprawy i rzeczywiście słowa dotrzymuje, jak to ma w zwyczaju i jak donosi też Zbigniew Kuźmiuk (związany przecież z opozycyjną partią PiS raczej a nie będącą u władzy PO). Oto bowiem już:
"Na piątek po południu wyznaczył Marszałek Sejmu debatę nad sprawozdaniem hazardowej komisji śledczej i zdaniami odrębnymi zgłoszonymi przez posłów opozycji. Ta decyzja potwierdza tylko niezwykłą konsekwencję Platformy w sprawie afery hazardowej." zbigniewkuzmiuk.salon24.pl/244859,afera-hazardowa-ostatecznie-zamieciona-pod-dywan
W sprawie drugiej, która jawi się być logiczną konsekwencją pierwszej (a nie zemstą, czy czymś takim, bo przecież wiemy też, że Pan Premier mściwy nie jest a nawet zbyt ufny, czy coś) - Pan Premier wypowiada się jeszcze bardziej zdecydowanie i stanowczo. Słuchając tego można się wystraszyć. brrr
Wyartykułowane publicznie i przed kamerą stanowisko Pana Premiera w tej sprawie automatycznie uwalnia nas od ewentualnego rozstrzygania kwestii przez niezawisły sąd. Czy o Sądzie Ostatecznym myślał nasz Pan Premier w tym momencie zapewne się nie dowiemy tak łatwo, ale użycie słowa ostatecznie w tym kontekście też ma swoją wymowę. Trzeba też przyznać, że ma Pan Premier lekkość mówienia niespotykaną a wzniosłą i szarakowi takiemu jak ja niedostępną jak nie przymierzając Słońce Peru. Przyznam, że nawet większości przemówień Pana Premiera nie rozumiem, nie tylko co, po co a nawet dlaczego mówi. Niekiedy jak są paski informacyjne to wiem na jaki temat i z jakiej okazji, czasami tez poinformują gdzie.
Ale jak sobie odtworzę z parę razy a najlepiej zapiszę to co nieco kumam.
I tak teraz zrobiłem i po dłuższej analizie dochodzę do wniosku, że jesteśmy z całą mocą właściwą charyzmatycznemu Przywódcy, poinformowani "o nadużywaniu służb specjalnych". Skoro już zatem posiedliśmy tę wiedzę, to nie musimy pytać sądu czy nadużycie miało miejsce czy też nie.
Mam tutej też pomysła na dalsze usprawnienie.
-> Pana Posła Marszałka (w randze wicemarszałka i z tytułem Profesora, a do tego hrabiego ponoć - no to autorytet całą gębą, że tak się po knajacku wyrażę) Stefana N. (PO) pytać o to, czy ktoś powinien być leczony psychiatrycznie czy też nie i czy jest psychopatą czy też nie - i już będzie tańsze państwo. Tak jak zapowiadano.
Pod odpowiednim kierownictwem należy w toku realizacji wykorzystać tych sędziów, specjalistów od psychiatrii, a szczególnie nadużywających (nie określonych z imienia i nazwiska ale z kontekstu i tak wiemy o kogo chodzi - zapewne ten *... Mariusz Kamiński i jego współpracownicy z CBA) - należy wykorzystać do właściwych robót, prac budowlanych (stadiony), a zwłaszcza drogowych (autostrady).
Pomysł zagospodarowania nygusów - przyznam nie jest mój. Tak jakoś zastanowiły mnie słowa Pana Premiera, a szczególnie te o ostatecznym rozwiązaniu kwestii. Myślę sobie, już gdzieś to słyszalem, zapewne w jakimś aspekcie historycznym, może za komuny? Sprawdziłem w google.pl. Szok! Myślę sonie, po .. ach - poczytajcie sami:
"PROTOKÓŁ Z NARADY WANNSEE.
Dotyczy ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej
Sprawozdanie SS-Gruppenführera Heydricha.
(...)
Pod odpowiednim kierownictwem należy w toku realizacji "ostatecznego rozwiązania"wykorzystać Żydów na Wschodzie do właściwych robót. Stosując kryterium podziału na mężczyzn i kobiety, przemieszczać będziemy zdolnych do pracy tylko w dużych jednostkach (kolumnach roboczych) do prac budowlanych, zwłaszcza drogowych. To winno spowodować, ze większość z nich odpadnie w sposób naturalny z dalszej procedury. Pozostali, stanowiący niewątpliwie najodporniejszy, a więc i najbardziej niebezpieczny element, będą specjalnie potraktowani. Nie bierzemy pod uwagę ich zwolnienia, bo wówczas stanowiliby zalążek dla odrodzonego żydostwa (patrz doświadczenia historyczne)." www.dws-xip.pl/reich/zaglada/wannsee.html
też tu: www.ghwk.de/poln/protokol.htm
I słusznie, jak nie chcą budować zgody to wyginą jak dinozaury, * jedne:
Jak to dobrze mieć wykształcenie historyczne (się zna trafne określenia), szczególnie, jeśli ma się możliwość wykorzystania. Do zgodnej budowy krainy powszechnej szczęśliwości i dobrości na naszej już przecież Zielonej Wyspie oraz pełnego odpowiedzialności sterowania okrętem gospodarki tak, by nie zmierzał już ku Rwandzie.
Cuda. Tak jak:
"Zapowiedział, że koalicja PO – PSL zagwarantuje Polakom wolność i swobodę działania w każdej sferze życia społecznego i gospodarczego." www.premier.gov.pl/rzad/dzialania_rzadu/
Dlatego też po proteście stoczniowców może poinformować, że:
"myśmy i tak zastosowali środki ostrożności bardzo, bardzo łagodne w porównaniu do tego jak wygląda praktyka na świecie i w Europie"
A kto to pokazywał. Za mordę i wywalić z publicznej telewizji, bo zaprzyjaźnione stacje to jakoś odpowiednio komentują i pokazują, to i się wtrącać nie trzeba. Najlepiej to sprywatyzować i spoko.
Właściwie to w pracach budowlanych jeszcze mogą pomóc te watahy niezgodnych dziennikarzy:
"Ostatni patrzący władzy na ręce program informacyjny, "Wiadomości" telewizji publicznej, został przejęty przez sympatyków rządzącej koalicji." wpolityce.pl/view/3363/PO_przej%C4%99ciu_Wiadomosci_Usuwanie_niepokornych_dziennikarzy_Rysuje_Zawistowski.html
Na stronie rządowej możemy przeczytać, że:
"Rzetelna informacja i odpowiednia polityka audiowizualna wpływają na jakość i wolność debaty publicznej a także postawy i wartości społeczne.(...)
W porozumieniu ze środowiskami twórczymi i zgodnie z ich potrzebami powstanie nowa ustawa medialna, przygotowana przez Komitet Obywatelski Mediów Polskich, która da gwarancje realizacji misji publicznej."
www.premier.gov.pl/rzad/dzialania_rzadu/kultura_sie_liczy/
Pan Premier Donald Tusk dba szczególnie o kulturę i rzetelność informacji, bo przecież wiadomo, że:
"Ukończył studia historyczne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Gdańskiego.",
co można sprawdzić w Wikipedii i na innych stronach. A się go Rodziny czepiają, że coś im nie odpowiada.
Odnośnie ww. skrótu SS, dodam, że ten z kolei skojarzył mi się z Sekretarzem Stanu, bo trochę ostatnio mnie zainteresowała postać ze zdjęcia:

Jak ustaliłem, ten Pan to Pan:
"Sławomir Nowak - Sekretarz Stanu
Sławomir Nowak urodził się w 1974 roku w Gdańsku. Ukończył stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Gdańskim oraz zarządzanie w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni. W latach 1998- 2000 był doradcą w Gabinecie Politycznym Ministra Obrony Narodowej Janusza Onyszkiewicza. Poseł na Sejm RP IV, V i VI kadencji. W 2007 r. powołany na stanowisko Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski postanowieniem z dnia 29 września 2010 roku powołał Sławomira Nowaka na stanowisko Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta RP." www.prezydent.pl/ministrowie/slawomir-nowak/
Ze strony Platformy Obywatelskiej - O nas Władze krajowe Zarząd krajowy www.platforma.org/pl/o-nas/wladze-krajowe/zarzad-krajowy/page1.html dowiedzieć się możemy, że Sławomir Nowak jest szefem "regionu pomorskiego" tej Partii.
A Pan Premier to w końcu też:"Od kwietnia 2003 r. przewodniczący partii Platforma Obywatelska.".
To przy okazji mam pytanie, czy nie za dużo pracy i czy Pan Sławomir nie jest przesadnie wykorzystywany?
O standardy i ewentualny konflikt interesów nie pytam, bo przecież wiadomo, że Pan Prezydent jest bezpartyjny i niezależny, jak nie przymierzając Belka.
A jeszcze ad tego *..a, ponoć "kłamcy pierwszego" a i nadużywającego, czy to prawda, że wygrał proces z Panią Julią Piterą (PO)?
Że też na takie nadużycia sobie pozwalamy i jeszcze, żeby jakaś niepoprawna, a obciachowa prasa o tym pisała. Co jest...?! Znowu ku Rwandzie zawracany?
Okręt, oczywiście, pod odpowiednym kierownictwem...




Komentarze
Pokaż komentarze (5)